![]() ![]() |
Post
#81
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
ta ustawa poza lokalami i miejscami pracy nic nie wnosi, jest to zwykłe odwrócenie uwagi o takich spraw jak np. vat
|
|
|
|
Post
#82
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 107 Pomógł: 10 Dołączył: 26.09.2007 Ostrzeżenie: (0%)
|
Palący powinien chodzić z taka bańką na głowie jak w reklamach, wtedy nie trzeba było by takich ustaw przyjmować, a kazdy był by zadowolony, palący by wszedzie mógł sobie zapalić bez ograniczeń, a niepalący nie wdychał by tej smoły..
Od ponad 2 lat nie palę (po kilkunastu latach jarania minimum paczki dziennie) i co to za smród z tego palenia jest (o skutkach dla zdrowia nie wspominam) to osoba paląca nawet nie zdaje sobie sprawy. Do palących nic nie mam, chcesz palić, pal ile płuca wydolą, ale rób to tak by innym nie przeszkadzać (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) |
|
|
|
Post
#83
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 898 Pomógł: 48 Dołączył: 2.11.2005 Skąd: Poznań Ostrzeżenie: (0%)
|
@Daiquiri - zatem niech to prawo obowiązuje tylko durniów pozbawionych kultury i do tego w ściśle określonych sytuacjach, bo dlaczego nie wolno mi palić na przystanku jeśli jestem tam sam o 3:00 w nocy? Znasz jakiś sensowny powód? Ja nie, ale Pan Policjant zapewne rzuci żałosnym "Dura lex sed lex" i pozbawi mnie 500 zł. Chciałbym zobaczyć jak gasisz świeżo zapalonego papierosa gdy o 3.01 na przystanek przychodzi ktoś jeszcze... Ogólnie zgadzam się z Daiqiuri - czyli teoretycznie można by było obyć się bez takich przepisów gdyby ludzie (tu palący) potrafili się zachować, ale w praktyce wiemy, że nie potrafią, więc musi być zakaz. Prawo nie może być płynne np. -nie może być tak ja proponujesz, że np. wolno palić na przystanku gdy nikogo na nim nie ma bo wtedy byłyby kwestie - jak określić, że na przystanku nikogo nie ma, w jakiej odległości musi się znajdować osoba, aby było można powiedzieć, że jest w Twoim otoczeniu etc... Wszędzie są takie przepisy - np. w ruchu drogowym zawsze jest winny ten który wjedzie w "tył" drugiego samochodu i kropka. Czasami jest to krzywdzące, bo ktoś mimo zachowania jakiejś tam bezpiecznej odległości wjedzie w tyłek komuś, kto bez powodu zahamował ostro... Można by się kłócić czyja jest wina, a tak sprawa jest jasna - masz zachować bezpieczną odległość i kropka. W przepisach podatkowych jest pełno takich "wyjątków od reguły" i przez to nawet próbując uczciwie się rozliczać często można popełnić wykroczenie. Co do myślenia przez Państwo o obywatelach to muszę Cię zmartwić, ale wchodzimy w czasy, gdzie Państwo coraz bardziej będzie ingerowało w to co jest dobre dla obywatela, bo przeciętny obywatel nie ma dostatecznej wiedzy i możliwości poznawczych aby sam określić co jest dla niego dobre. Przykładowo chociażby państwo będzie ingerować w takie kwestie jak np. odżywianie się (ustawy dotyczące GMO, oznakowanie produktów szkodliwych typu cukier, zakazy stosowania określonych substancji w nadmiarze, wyrzucanie "junk foodu" z określonych lokalizacji np. szkół, dotowanie zdrowej żywności/opodatkowanie niezdrowej - żeby wymienić tylko kilka takich kwestii). Moim zdaniem jest to ruch w dobrą stronę. Świat robi się zbyt złożony aby przeciętny obywatel mógł mieć wiedzę w tak rozległych dziedzinach i podejmować świadome decyzje. Inne takie dziedziny to np. motoryzacja, ekologia, zdrowie, prawa zwierząt, bioetyka i wiele innych. Wiara w racjonalność obywatela jest mocno przesadzona ;-) |
|
|
|
Post
#84
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 6 072 Pomógł: 861 Dołączył: 10.12.2003 Skąd: Dąbrowa Górnicza |
Wszędzie są takie przepisy - np. w ruchu drogowym zawsze jest winny ten który wjedzie w "tył" drugiego samochodu i kropka. Czasami jest to krzywdzące, bo ktoś mimo zachowania jakiejś tam bezpiecznej odległości wjedzie w tyłek komuś, kto bez powodu zahamował ostro... Można by się kłócić czyja jest wina, a tak sprawa jest jasna - masz zachować bezpieczną odległość i kropka. Hehe, to już temat na inną rozmowę. Jak dla mnie "zachowanie bezpiecznej odległości" oraz "dostosowanie prędkości do panujących warunków" to najdurniejsze zapisy kodeksu drogowego. Ten pierwszy jeszcze ma zastosowanie bo chroni tego, komu się wjedzie w tyłek, natomiast drugi to kompletna porażka: można go podciągnąć pod KAŻDE zdarzenie drogowe. Odnośnie pierwszego to zawsze mnie interesowało co w sytuacji gdy ktoś złośliwie cofnie i uderzy w pojazd z tyłu - w przypadku braku postronnych świadków za winnego zostanie uznany kierowca pojazdu z tyłu (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) |
|
|
|
Post
#85
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
athabus, przeczytaj ustawę i zobacz co tam jest napisane. Później odpowiedz na pytanie czym jest przystanek, gdzie obowiązują jego granice, a gdzie się one kończą. Osoba paląca może stać 1m od wiaty przystanku .5m i stwierdzić, że nie pali na przystanku tylko obok.
|
|
|
|
Post
#86
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 465 Pomógł: 137 Dołączył: 26.03.2004 Skąd: Gorzów Wlkp. |
Cytat Co do myślenia przez Państwo o obywatelach to muszę Cię zmartwić, ale wchodzimy w czasy, gdzie Państwo coraz bardziej będzie ingerowało w to co jest dobre dla obywatela, bo przeciętny obywatel nie ma dostatecznej wiedzy i możliwości poznawczych aby sam określić co jest dla niego dobre. Pewnie najczęściej nie ma takiego pojęcia, zgadzam się. Powiedz mi tylko dlaczego w związku z tym mamy zawsze "wybierać" "dobro", określone przez państwo? Taki pogląd ma już swoją nazwę - faszyzm. Zdaje się, że w ostatni czwartek ktoś protestował przeciwko takiej postawie i hmmm... czyż to dopiero nie jest brak wiedzy i hipokryzja? |
|
|
|
Post
#87
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 898 Pomógł: 48 Dołączył: 2.11.2005 Skąd: Poznań Ostrzeżenie: (0%)
|
@lDoran nie czytałem ustawy (i w sumie nie zamierzam, bo mnie problem nie dotyczy) więc nie wypowiadam się na temat samych zapisów. Pewnie masz rację, że nie są precyzyjne. Wypowiadam się na temat samego kierunku zmian i uważam, że jest on dobry.
@Cysiaczek - doskonale Cię rozumiem, bo sam mam często ambiwalentne odczucia jeśli chodzi o to jak Państwo wtrąca się w nasze życie, ale... no właśnie. Świat jest jaki jest - są koncerny, które w głębokim poważaniu mają mnie i Ciebie, nasze zdrowie i wszystko, bo liczy się tylko ich zysk. Są zagrożenia, z którymi stykamy się, ale ich nie rozumiemy/nie mamy czasu ich poznać. Nowe zagrożenia wyrastają jak grzyby po deszczu w tempie jakim jeszcze nigdy się to nie działo. Dla przykładu sieci wifi - jeszcze do niedawna nikt o tym nie słyszał, a teraz są w każdym domu... i zaczyna się mówić, ze nie do końca jest to dobre. Myślę, że w takich czasach Państwo musi przejąć opieka nad nami. Musi badać co jest dobre, a co złe i tworzyć przepisy, które będą nas chronić czasami nawet wbrew woli części obywateli. W przeciwieństwie do faszyzmu, my mamy demokrację i możemy ocenić czy władza nie idzie za daleko. Mamy do wyboru dwie drogi: - droga UE gdzie państwo ingeruje dość mocno w życie obywateli - droga USA, gdzie w życie ingerują mocno koncerny i to one sprawują realną władzę Ja osobiście wolę być sterowany przez władzę niż koncerny, bo w końcu władza to my i możemy ją łatwo zmienić. To jest temat na osobny wątek, ale ostatnio mam wiele przemyśleń w kwestii tego jak pewne czynniki zmieniają nasze życie w kierunki, w którym byśmy tego nie chcieli. 5-10 lat temu śmiałem się, gdy ktoś straszył złymi koncernami, ale ostatnio dociera do mnie na czym polega to niebezpieczeństwo i cieszę się, że Unia tak mocno się im opiera w wielu kwestiach. Nie chciałbym obudzić się kiedyś w kraju takim jak USA. |
|
|
|
Post
#88
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 589 Pomógł: 91 Dołączył: 22.05.2008 Skąd: Gliwice Ostrzeżenie: (0%)
|
Co do myślenia przez Państwo o obywatelach to muszę Cię zmartwić, ale wchodzimy w czasy, gdzie Państwo coraz bardziej będzie ingerowało w to co jest dobre dla obywatela, bo przeciętny obywatel nie ma dostatecznej wiedzy i możliwości poznawczych aby sam określić co jest dla niego dobre. (...) Moim zdaniem jest to ruch w dobrą stronę. Świat robi się zbyt złożony aby przeciętny obywatel mógł mieć wiedzę w tak rozległych dziedzinach i podejmować świadome decyzje. No właśnie to krok w złą stronę, bo obywatela powinno się uświadamiać a nie zakazywać/nakazywać czegoś. Na tym nie polega wolne państwo. Jest wiele takich przykładów, np: nakaz zapinania pasów w czasie jazdy samochodem - wprawdzie w 99% ratują Ci życie, ale istnieje 1% w którym właściwie Cie zabijają, jeśli samochód zacznie się palić nie masz szans na wpieńcie się z pasów i wyjście z auta z dostatecznie szybkim czasie, wiele już było takich przypadków. Za kolejny można podać polski system pozwoleń na broń, w którym nie ma jasnych zasad i decyduje widzimisie organu tym zarządzającego (chyba to Policja jest), bo oczywiście państwo myśli, że się wszyscy pozabijają jeśli będzie dostęp do w pełni legalnej broni dla uczciwego obywatela. Przestępca zawsze będzie miał dostęp do broni a więc normalny obywatel jest stawiany z góry na przegranej pozycji. Dla przykładu największy współczynnik broni na osobę w Europie przypada na Finlandię oraz Szwajcarię i jakoś wszyscy świetnie tam żyją. Odnośnie pierwszego to zawsze mnie interesowało co w sytuacji gdy ktoś złośliwie cofnie i uderzy w pojazd z tyłu - w przypadku braku postronnych świadków za winnego zostanie uznany kierowca pojazdu z tyłu (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) To ja słyszałem kiedyś fajną opowieść apropos. Było już późno w nocy także ruch mały kilku kolesi jechało samochodem po spaleniu kilku luf. Wpadli na genialny pomysł jazdy na rondzie na wstecznym w kierunku odwrotnym do prawidłowego. Jak pomyśleli tak i zrobili. Niedługo potrwało aż ktoś inny wjechał na to rondo. Oczywiście stłuczka, kolesie przywalili tyłem w przód innego samochodu. Oczywiście krzyk, kłótnia, kolesie twierdzą, że oni jechali prawidłowo, a więc wzywana jest policja. Przyjeżdżają i od razu "klasycza stłuczka, niedostosowanie bezpiecznej odległości", koleś tłumaczy, że tamci jechali na wstecznym w drugą stronę, policjanci nie uwierzyli, kazali dmuchać, kierowca jadący przepisowa był po jednym piwie natomiast drugi był "tylko" zjarany a więc sprawa jasna "Pan pijany, państwo mogą jechać" + oczywiście OC. Ten post edytował #luq 15.11.2010, 16:30:36 |
|
|
|
Post
#89
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 898 Pomógł: 48 Dołączył: 2.11.2005 Skąd: Poznań Ostrzeżenie: (0%)
|
#luq tak byłoby idealnie w teorii. Ale co zrobić, jeśli nie jesteś w stanie uświadomić obywateli bo:
a) obywatele nie mają czasu być uświadomieni - za wiele jest kwestii. Jak to widzisz? Codziennie godzina uświadamiania? (IMG:style_emoticons/default/cool.gif) koncern może wydać więcej na "uświadomienie" i "uświadomić" obywatela, że np. nutella to porcja energii na początek dnia i samo zdrowie (bo ma orzechy laskowe i mleko), albo że whiskas to idealny pokarm dla kota. c) obywatela to przerasta - jak np. wytłumaczyć obywatelowi zagrożenia związane z GMO w momencie kiedy on nawet nie rozumie podstaw biologii/chemii. Ja np. cieszę się, że w Polsce dostęp do broni jest ograniczony. Ja się nie boję broni u bandytów (bo oni i tak ją mają) - ja się boję broni właśnie w rękach zwykłych obywateli. Pojedź kiedyś do stanów i zostań zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej - wtedy najlepiej po ich zachowaniu widać jaka jest różnica w konserwatywnym podejściu do kwestii broni w Polsce i liberalnym w USA. Wystarczy, że nie masz rąk na widoku i od razu masz wycelowaną w siebie broń przez policjanta. Każda interwencja Policji w byle przepychance kończy się rzuceniem na glebę albo "kuckach" z rękami na karku bo zwykły obywatel może być uzbrojony i niebezpieczny. Powszechny dostęp do broni nie powoduje, że obywatel staje się zagrożeniem dla bandyty, tylko obywatel staje się zagrożeniem dla innych obywateli. Co do Finlandii to jeśli mnie pamięć nie myli ostatnio jakiś gówniarz wystrzelał swoich kolegów. Wpisz sobie "postrzelenia w usa" w google. I będziesz miał teksty typu: "został postrzelony bo grał na perkusji", "snajper zastrzelił 12 osób", "4 latek postrzelił matkę shotganem" - pieprzę taką wolność. Co do pasów - znowu wolę aby decydowała statystyka niż później w razie wypadku mam odpowiadać za nieumyślne spowodowanie czyjejś śmierci bo pan miał ułańską fantazję i pasy go ograniczały. |
|
|
|
Post
#90
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
Rząd mógłby podnieść cenę papierosów w ten czy inny sposób, to na pewno byłby skuteczniejsze niż ta śmieszna ustawa.
|
|
|
|
Post
#91
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 898 Pomógł: 48 Dołączył: 2.11.2005 Skąd: Poznań Ostrzeżenie: (0%)
|
Rząd mógłby podnieść cenę papierosów w ten czy inny sposób, to na pewno byłby skuteczniejsze niż ta śmieszna ustawa. Pewnie by mógł, ale: - problemem nie jest tutaj wyłącznie ilu ludzi pali, ale również to ilu ludzi musi to znosić. Co mi z tego, że ktoś będzie palił w moim towarzystwie droższe papierosy. Nadal będę musiał to wdychać. Ustawa w zamyśle ma wyeliminować palenie z przestrzeni publicznej. - w ekonomii jest coś takiego jak krzywa Laffera - w skrócie po przekroczeniu pewnej stawki podatkowej dochody/skuteczność podatku spadają bo np. pojawia się szara strefa. Czyli gdyby podnieść (i tak już wysoki poziom podatków od papierosów) to zamiast zmniejszenia liczby palaczy na rynku mógłby pojawić się w większych ilościach towar przemycany i straciliby na tym wszyscy (no może oprócz palaczy) - nie mówię oczywiście, że już ten próg został osiągnięty, ale pokazuje, że nie koniecznie musisz mieć rację - to nie są tak proste zagadnienia jakby mogło się wydawać. BTW podatki na wyroby tytoniowe będą rosły, bo zdaje się, że jest takie założenie aby robić to stopniowo do jakiegoś tam progu obowiązującego w Unii - nie wiem jak to wygląda w praktyce, bo nie jestem palaczem |
|
|
|
Post
#92
|
|
|
Grupa: Administratorzy Postów: 1 552 Pomógł: 211 Dołączył: 7.07.2009 Skąd: NJ |
Rząd mógłby podnieść cenę papierosów w ten czy inny sposób, to na pewno byłby skuteczniejsze niż ta śmieszna ustawa. A także słodkich napojów, jedzenia typu fast-food i szybkich samochodów. Jak ktoś będzie chciał palić, to nie zmieni tego cena. Ile to się nasłuchałam "jak fajki będą kosztowały 10zł to rzucę palenie". Takie bla bla bla. Ta "śmieszna ustawa" jest już jakąś ramą prawną, o którą będzie można się oprzeć. Dla mnie to krok naprzód. Wolę dziurawą ustawę niż jej brak. Problem to świadomość (a raczej jej brak) i niska kultura osobista części palących. |
|
|
|
Post
#93
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 195 Pomógł: 14 Dołączył: 12.01.2006 Skąd: Gotham City Ostrzeżenie: (0%)
|
Rząd mógłby podnieść cenę papierosów w ten czy inny sposób, to na pewno byłby skuteczniejsze niż ta śmieszna ustawa. Żartujesz chyba i tak połowa ludzi pali już "ruskie fajki" bez akcyzy i podatków., więc twoje rozwiązanie spowoduje tylko że będą mniejsze wpływy do budżetu. Poza tym mówienie ludziom i właścicielom interesów co jest dla nich dobra a co złe jest po prostu głupie. Ludzie i tak będą palić jak palili wystarczy spojrzeć na Anglie. Mają zakaz gdzieś i tyle co jakiś czas ktoś zapłaci mandat. Nikt nie zacznie szanować nie palących bo taka jest ustawa i tak będą palić w waszym towarzystwie i tak dopóki sami o to nie zadbacie. Poza tym co zaczniecie dzwonić na pały bo ktoś pali na przestanku. Nie zmienicie kultury osobistej tych palaczy którzy jej nie mają. Ja sam nie pale i jak ktoś pali i mi to nie odpowiada to zwracam uwagę , jak nie pomaga to się hejtuje aż się delikwentowi odechciewa palić przy mnie no chyba że jest z kolegami wtedy się nie odzywam, albo stanowczo silniejszy (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) bo to wiadomo jak się kończy zawsze krwawą jatką. Ten post edytował emp 15.11.2010, 17:37:22 |
|
|
|
Post
#94
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
Dzisiaj gdzieś czytałem, że przemysł tytoniowi przynosi dochód roczny naszemu państwu rzędu 20mld zł. Byłoby nielogicznym stworzyć ustawę, która całkowicie zakazuje palenia papierosów w miejscach publicznych. Nie rozumiem po co takie halo w tej sprawie skoro nadal można palić w większości miejsc. W radiu słyszałem, że nie będzie można palić na stadionach, a po chwili komentarz: "W myśl ustawy nie można palić w pomieszczeniach. Za pomieszczenie ma się przestrzeń, która posiada cztery ściany i dach, a stadion to obiekt. Zakaz palenia na stadionach może być określony w takim wypadku w regulaminie użytkowania obiektu."
Jeden wojewoda lubuski kiedyś powiedział: "Kiedy nic nie robimy to reformujemy, a jak coś tworzymy to konkretny bubel."(z tym robieniem chodzi o różnego rodzaju ustawy) |
|
|
|
Post
#95
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 63 Pomógł: 10 Dołączył: 16.11.2008 Ostrzeżenie: (0%)
|
Cytat Powszechny dostęp do broni nie powoduje, że obywatel staje się zagrożeniem dla bandyty, tylko obywatel staje się zagrożeniem dla innych obywateli. Co do Finlandii to jeśli mnie pamięć nie myli ostatnio jakiś gówniarz wystrzelał swoich kolegów. To dzieje się też w krajach, gdzie dostęp do broni jest utrudniony, pierwszy przypadek mieliśmy nawet w Polsce ;-). Cytat Ja osobiście wolę być sterowany przez władzę niż koncerny, bo w końcu władza to my i możemy ją łatwo zmienić. To jest temat na osobny wątek, ale ostatnio mam wiele przemyśleń w kwestii tego jak pewne czynniki zmieniają nasze życie w kierunki, w którym byśmy tego nie chcieli. 5-10 lat temu śmiałem się, gdy ktoś straszył złymi koncernami, ale ostatnio dociera do mnie na czym polega to niebezpieczeństwo i cieszę się, że Unia tak mocno się im opiera w wielu kwestiach. Nie chciałbym obudzić się kiedyś w kraju takim jak USA. Władzę można zmienić, ale raz ustanowionych mechanizmów służących do sterowania jednostką już nie, bo one są potrzebne każdej władzye. Mnie tam ta Unia wcale nie cieszy. Bo nie dość, że trzeba robić ściepę na te wszystkie dotacje i subwencje, to jeszcze wcale nie jesteśmy w UE wolni od koncernów. Bo niby co to był numer z żarówkami, czy ostatnie plany dotyczące ziół? Lobbing grubymi nićmi szyty. A takich przykładów w ramach UE jest wiele. Więc wolę już koncerny, które działają w ramach wolnego rynku z wykorzystaniem marketingu i reklamy, niż koncerny maczające w strukturach władzy. W pierwszym przypadku mam wybór, w drugim powstają regulacje, z którymi nie ma się nic do gadania. To jest bardzo niebezpieczne, bo za ileś tam lat może być tak, że obudzimy się w rzeczywistości orwellowskiej. Myślę, że prędzej w UE niż USA. (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) |
|
|
|
Post
#96
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 5 Pomógł: 0 Dołączył: 15.11.2010 Ostrzeżenie: (0%)
|
Wreszcie brak dymu w pubach (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
|
|
|
|
Post
#97
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
Właśnie jeden z posłów w radiu mówi, że pracują nad tym, aby ustawa trafiła do trybunału ponieważ jest niedopracowana i trudno ją będzie egzekwować.
|
|
|
|
Post
#98
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 7 494 Pomógł: 302 Dołączył: 31.03.2004 Ostrzeżenie: (0%)
|
To ja słyszałem kiedyś fajną opowieść apropos. Było już późno w nocy także ruch mały kilku kolesi jechało samochodem po spaleniu kilku luf. Wpadli na genialny pomysł jazdy na rondzie na wstecznym w kierunku odwrotnym do prawidłowego. Jak pomyśleli tak i zrobili. Niedługo potrwało aż ktoś inny wjechał na to rondo. Oczywiście stłuczka, kolesie przywalili tyłem w przód innego samochodu. Oczywiście krzyk, kłótnia, kolesie twierdzą, że oni jechali prawidłowo, a więc wzywana jest policja. Przyjeżdżają i od razu "klasycza stłuczka, niedostosowanie bezpiecznej odległości", koleś tłumaczy, że tamci jechali na wstecznym w drugą stronę, policjanci nie uwierzyli, kazali dmuchać, kierowca jadący przepisowa był po jednym piwie natomiast drugi był "tylko" zjarany a więc sprawa jasna "Pan pijany, państwo mogą jechać" + oczywiście OC. Przypadek mojego kolegi:Jechał autem z wypchaną przyczepką. Pojawiła mu się gdzieś jakaś dziura i nagle przyhamował i lekko odbił. Pech chciał, że za bim jechał nerwowy gość, który go za to obtrąbił. Potem nerwus wyprzedził i chciał zrobić na złość również przyhamowując. W związku z tym, że mój kolega miał przyczepkę i dość ciężkie auto to walnął w niego bo nie wyhamował. Wszystko zdarzyło się na prostej drodze i nerwus wyskakuje i krzyczy, że chce kasę, odszkodowanie i takie tam albo policja. No i wezwali policjantów, którzy mieli trochę oleju i pierwsze pytanie jakie padło to: "A po co pan hamował na prostej, równej drodze z szerokim poboczem w sytuacji kiedy nie ma u żadnego zjazdu nawet?" Skończyło się mandatem dla nerwusa za niebezpieczne manewr czy takie tam. Wpisz sobie "postrzelenia w usa" w google. I będziesz miał teksty typu: "został postrzelony bo grał na perkusji", "snajper zastrzelił 12 osób", "4 latek postrzelił matkę shotganem" - pieprzę taką wolność. To zależy od mentalności. W Kanadzie jest więcej jednostek broni niż w USA przy mniejszej ilości ludności a zabójstw jest kilkanaście/kilkadziesiąt razy mniej. Co nie zmienia faktu, że Polacy na pewno by się wystrzelali.Dzisiaj gdzieś czytałem, że przemysł tytoniowi przynosi dochód roczny naszemu państwu rzędu 20mld zł. Byłoby nielogicznym stworzyć ustawę, (...) A logicznym jest nie legalizowanie prostytucji, z której dochody byłyby jeszcze większe? A logicznym jest nie legalizowanie lekkich narkotyków, które można by sankcjonować, koncesjonować i opodatkować jak papierosy i też mieć z tego potworną ilość pieniędzy? I na koniec a logiczne jest utrzymywanie państwa w państwie jakim jest Kościów Katolicki i nie opodatkowywanie go?Otóż wyobraź sobie, że nie wszystko musi być logiczne na pierwszy rzut oka. Właśnie jeden z posłów w radiu mówi, że pracują nad tym, aby ustawa trafiła do trybunału ponieważ jest niedopracowana i trudno ją będzie egzekwować. Ależ przebierasz nóżkami, ależ się pienisz ... (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Naprawdę jesteś typem, który zajarałby wszystkich dookoła? Poza tym nie interesuje Cię, żeby lepiej ten sam poseł zaczął pracować nad (przykład jeden z wielu) jednomandatowymi okręgami wyborczymi? Przecież pójdziesz niedługo i zagłosujesz w rzeczywistości inaczej niż chcesz. |
|
|
|
Post
#99
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 172 Pomógł: 13 Dołączył: 15.11.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
mike palenie tytoniu jest starsze od naszej cywilizacji. Co to Twoich pytań odnośnie logiki, czy logicznym jest, żeby w państwie którym deficyt budżetowy rośnie poseł brał wypłatę + dodatki 38k zł miesięcznie? Z czegoś muszą mieć te pieniądze. Porównywanie narkotyków i prostytucji do palenia tytoniu ma się tak do tego jak wprowadzenie zakazu jeżdżenia pojazdami spalinowymi, wytwarzania energii elektrycznej z węgla drzewnego, czy palenie w piecu. Są ludzie którzy nie posiadają samochodów i mogą sobie nie życzyć, aby inna osoba truła spalinami całe społeczeństwo. Wszystko zależy od tego w jakiej jesteśmy sytuacji. Większość opinii w tym temacie ja subiektywna, bo gdyby wszyscy spoglądali obiektywnie nie wychodziłyby buble, za które cały naród musi zapłacić.
To jak z równo uprawnieniem, czy kobiety mogą załatwiać się na stojąco, żeby się nie ochlapać? Nie! To właśnie myślę o tym wszystkim. Świat popada z jednej skrajności w drugą. Jeżeli chodzi o kościoły to już dawno powinni je opodatkować, czarni jeżdżą takimi samochodami, że serce ściska. Miałem okazję słyszeć jaką przysięgę składa świeżo ślubowany ksiądz i nijak ma się to co ślubują do tego jak żyją. Ten post edytował lDoran 16.11.2010, 08:49:13 |
|
|
|
Post
#100
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 7 494 Pomógł: 302 Dołączył: 31.03.2004 Ostrzeżenie: (0%)
|
To jak z równo uprawnieniem, czy kobiety mogą załatwiać się na stojąco, żeby się nie ochlapać? Nie! Oj mało jeszcze chyba w życiu widziałeś (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Proszę bardzo, pisuar dla kobiet: (IMG:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/Female_Urinal.jpg) mike palenie tytoniu jest starsze od naszej cywilizacji. Prostytucja i narkotyki jeszcze starsze ale nie o tym mowa.(...) tego jak wprowadzenie zakazu jeżdżenia pojazdami spalinowymi, wytwarzania energii elektrycznej z węgla drzewnego, czy palenie w piecu. Są ludzie którzy nie posiadają samochodów i mogą sobie nie życzyć, aby inna osoba truła spalinami całe społeczeństwo. Musisz uświadomić sobie jedno. Argumenty o samochodach, spalinach, energii i inne tego typu są po prostu kretyńskie. Kretyńskie z dwóch powodów:1. Inni szkodzą więc i ja mogę. To podejście jest prymitywne. 2. Ze wszystkich wymienionych przez Ciebie rzeczy (samochody, wytwarzanie energii) każda jest przydatna dla każdego. Nawet jak ktoś nie ma samochodu to obecność tych samochodów na drogach służy mu. Podobnie jest z każdą rzeczą jaką sobie wymyślić jako kontrprzykład do zakazu papierosów. A teraz puenta tej wypowiedzi. Papierosy inaczej niż wszystko inne szkodzą wszystkim. Papierosy nie wnoszą nic, kompletnie nic dobrego do życia osób niepalących. A co najważniejsze (i tu jest pies pogrzebany), papierosy szkodzą osobom niepalącym, tak samo jak zresztą palącym. I ta ustawa nie jest motywowana głupim pieniactwem "mi to przeszkadza". Ta ustawa to wyraz sprzeciwu ponieważ "mi to szkodzi". I tak jak pisałem wyżej. Samochody też mi szkodzą ale mam z nich również pożytek. Z tym polemizuj a nie z pierdołami. |
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 11.01.2026 - 08:45 |