Witaj Gościu! ( Zaloguj | Rejestruj )

Forum PHP.pl

8 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Poziom informatyki w polskich szkołach
Wykrywacz
post
Post #61





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 726
Pomógł: 20
Dołączył: 8.12.2005
Skąd: Wrocław

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Straszne to są czasy gdzie trzeba ironiczne zdanie otagować aby rozmówca był wstanie je wychwycić. Konole i webcm na pocieszenie powiem wam że to tak jak z posiadaniem dzieci, do nie których rzeczy, a w tym wypadku spostrzeżeń i zakresu widoczności pewnych zjawisk po prostu trzeba dorosnąć.

Ten post edytował Wykrywacz 30.03.2010, 20:44:22
Go to the top of the page
+Quote Post
batman
post
Post #62





Grupa: Moderatorzy
Postów: 2 921
Pomógł: 269
Dołączył: 11.08.2005
Skąd: 127.0.0.1




Cytat(rzymek01 @ 30.03.2010, 20:27:51 ) *
Ale jestem święcie przekonany, że gdybyś miał coś takiego zrobić, to wiedziałbyś gdzie to znaleźć (pomoc programu, internet) i własnie moim zdaniem to jest główna umiejętnośc pracy na komputerze
Ja tak, ale taka Krysia w białych kozaczkach nie będzie wiedziała nawet czego szukać. A jak nauczyciel będzie kazał zrobić takie coś na zaliczenie przedmiotu, to oprócz robienia... kawy, Krysia będzie potrafiła zrobić coś w Wordzie (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
Go to the top of the page
+Quote Post
thek
post
Post #63





Grupa: Moderatorzy
Postów: 4 362
Pomógł: 714
Dołączył: 12.02.2009
Skąd: Jak się położę tak leżę :D




Z tym podziałem na kumatych i debili chyba nie wszyscy doczytali do końca post (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Do tych kumatych w dalszej części dorzuciłem nie tylko wymiataczy, ale chcących się nauczyć czegoś. Debile to dla mnie po prostu lenie, ślizgające się z klasy do klasy byle zdać, a nie narobić się. Co do nauczania w szkole to dziękuję. Wolę nauczanie w małych grupach, gdzie wiem, że przychodza osoby chcące się uczyć. Nieważne czy dlatego by własną żądzę wiedzy zaspokoić, czy zmuszone sytuacją ( egzamin komisyjny ). Mam za sobą dłuższy okres udzielania korepetycji w czasie studiów osobom z calego zakresu naszego systemu edukacji. Od podstawówki do studiów. I miło wspominam ten okres. Miałem tylko jedną "porażkę". Chłopaka, który oblał komis, nie ze swojej winy. Nauczycielka się na niego uwzięła by uwalić za wszelką cenę. Tak długo zadawała pytania aż sie potknął. Zamiast regulaminowych 5 pytań osoby zdające z nim doliczyły się, że potknął dopiero na ponad dwudziestym (!). Dlatego tę "porażkę" uznaję za swój sukces, bo chłopak w krótkim czasie (raptem poniżej tygodnia) opanował niemal całkowicie materiał. Zapanowanie nad obecną młodzieżą uważam za bardzo ciężkiedla młodej osoby. Z jednej strony ma być porządek, a z drugiej chce się być dla nich kimś więcej niz "cholernym belfrem".
Go to the top of the page
+Quote Post
mike
post
Post #64





Grupa: Przyjaciele php.pl
Postów: 7 494
Pomógł: 302
Dołączył: 31.03.2004

Ostrzeżenie: (0%)
-----


A nie pomyślałeś, że jak ktoś nie chce się uczyć zaawansowanych zagadnień z informatyki to nie musi być leniem. Może po prostu ma inne zainteresowania.
Cytat(thek @ 30.03.2010, 22:06:28 ) *
(...) bo chłopak w krótkim czasie (raptem poniżej tygodnia) opanował niemal całkowicie materiał.
No diament Ci się po prostu trafił, no po prostu diament!
Go to the top of the page
+Quote Post
WebCM
post
Post #65





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 375
Pomógł: 20
Dołączył: 28.07.2006

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Cytat
Osoby takie jak [...] wykazują się niebywałym egoizmem
Czy na pewno egoizmem? Przecież wszyscy skorzystają na wyższym poziomie informatyki w LO na profilach INF.

Widać, że debata przekształca się w zatargi 2 wrogich obozów (IMG:style_emoticons/default/aarambo.gif)

Cytat
Pojawił się wcześniej tekst, że na informatyce ktoś uczył się robić spis treści w Wordzie. 90% osób z tego forum nie będzie wiedziała, jak to zrobić.
Sądzę, że ~89% z tych 90% odnajdzie spis treści w menu lub na odpowiedniej wstążce. Problem mogą mieć użytkownicy Fotki albo ci, którzy pierwszy raz widzą edytor tekstu lub używają go tylko do pisania listów i nie są doświadczeni (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Przyznam, że obsługa narzędzia sprawi trudności nawet zaawansowanym. Spisy treści powinny być obowiązkowe na technologii informatycznej (przynajmniej w zakresie rozszerzonym).

Cytat
Ostatnio miałem okazję "serwisować" komputer sąsiada, który nie wiedział jak... odinstalować kilka programów i przeinstalować sterowniki do drukarki
Nie licz, że kiedykolwiek nauczysz się tego na informatyce. Ile sąsiad ma lat? Komputery to dla niego nowość. Nie zadał sobie nawet trudu, aby wejść do Panelu Sterowania, a może się bał.

Napisałem wytyczne, które powinny spełniać pracownie komputerowe. Jeżeli uczniowie będą pracować na własnych lub grupowych kontach ograniczonych, można ich bez obaw wpuścić do panelu sterowania i innych ryzykownych miejsc. Oczywiście instalacja programów i zmiana ustawień to w podstawówce i gimnazjum.

Klasy bez rozszerzenia INF zazwyczaj nie mają informatyki w LO. Od klas INF trzeba wymagać czegoś więcej.

Nasz nauczyciel wyraźnie powiedział, że nie chce nas męczyć programowaniem, ale chyba sam nie ma pomysłu, czym nas zainteresować. Mieliśmy kilka lekcji w zwykłej sali z ławkami i tablicą. Wtedy zrobiliśmy więcej z podstaw algorytmiki (IMG:style_emoticons/default/thumbsupsmileyanim.gif)

Z tego, co piszecie, w LO nie jest tak źle, ale i tak jestem zawiedziony. W innych szkołach jest jeszcze gorzej...

Ktoś wspomniał o kilku trikach mobilizujących do pracy na lekcji. Doświadczeni nauczyciele je znają. Wiedzą, jak zachowywać się na lekcji i postępować z gadułami lub całkowicie niezainteresowanymi. (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)

A teraz wróćmy do podstawówek i gimnazjów, bo tam jest ognisko niewiedzy informatycznej.

W SP poziom był odpowiedni na etapie V klasy: trochę teorii, włączanie i wyłączanie komputera (kto miał wtedy kompa w domu?), kalkulator, wyszukiwanie plików, tworzenie folderów, Paint i może coś jeszcze, a później Word i Excel. Dla chętnych dodatkowe zadania na 6. W VI klasie mieliśmy zastępstwo z nauczycielką z innej szkoły. Znów Word, w międzyczasie drzewa folderów (niektórzy mieli z tym problem) i może coś jeszcze. Chcieliśmy robić prezentacje w PowerPoincie, ale go nie było.

Nikt nie wchodził do Internetu i nie grał w gry, kiedy pracowaliśmy. Ciekawe, jak teraz nauczyciele radzą sobie w podstawówkach i gimnazjach w epoce NK, Fotki, forów i GG 10 (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)

Ten post edytował WebCM 30.03.2010, 21:37:25
Go to the top of the page
+Quote Post
drake88
post
Post #66





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 283
Pomógł: 15
Dołączył: 22.03.2009
Skąd: Bytów

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Tak, poziom nauczania informatyki w szkole, np. moim gimnazjum jest bardzo niski. (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
Go to the top of the page
+Quote Post
mike
post
Post #67





Grupa: Przyjaciele php.pl
Postów: 7 494
Pomógł: 302
Dołączył: 31.03.2004

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Cytat(WebCM @ 30.03.2010, 22:14:23 ) *
Ile sąsiad ma lat? Komputery to dla niego nowość. Nie zadał sobie nawet trudu, aby wejść do Panelu Sterowania, a może się bał.

Kompletnie nie rozumiesz, że jest całe mnóstwo ludzi, dla których komputer to nie jest kieszeń znana na wylot. Oceniasz wszystkich swoją miarą.
Mam sporo znajomych, którzy nie znają komputerów na tyle, żeby nawet wiedzieć, że jest coś takiego jak Panel Sterowania. I uważam to za całkowicie naturalną rzecz.
Go to the top of the page
+Quote Post
batman
post
Post #68





Grupa: Moderatorzy
Postów: 2 921
Pomógł: 269
Dołączył: 11.08.2005
Skąd: 127.0.0.1




Cytat(WebCM @ 30.03.2010, 22:14:23 ) *
Nie licz, że kiedykolwiek nauczysz się tego na informatyce. Ile sąsiad ma lat? Komputery to dla niego nowość. Nie zadał sobie nawet trudu, aby wejść do Panelu Sterowania, a może się bał.

Sąsiad ma ~35 lat, więc nie jest dzieciakiem, który tylko gra, a odinstalowanie programu kojarzy mu się z usunięciem ikony z pulpitu.

Cytat(mike @ 30.03.2010, 22:18:03 ) *
Kompletnie nie rozumiesz, że jest całe mnóstwo ludzi, dla których komputer to nie jest kieszeń znana na wylot. Oceniasz wszystkich swoją miarą.
Mam sporo znajomych, którzy nie znają komputerów na tyle, żeby nawet wiedzieć, że jest coś takiego jak Panel Sterowania. I uważam to za całkowicie naturalną rzecz.

Poziom wiedzy informatycznej większości społeczeństwa można porównać do umiejętności wypełnienia PIT-a. Niewielu to potrafi (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)

To, że ktoś się nie zna na komputerach nie oznacza, że ktoś jest idiotą. Równie dobrze można nazwać idiotą osobę, która nie wie jak było prawo podatkowe w roku 2006 albo osobę, która na przeziębienie mówi grypa. Jeśli nie zajmujesz się daną dziedziną nie musisz o niej nic wiedzieć. Zwłaszcza, że Ciebie ona nie interesuje. Od razu obalę argument społeczeństwa informatycznego, w którym każdy będzie miał komputer i internet. Od kilku tysięcy lat żyjemy w społeczeństwie prawa. Jakoś nie widzę na ulicach samych prawników i znawców konstytucji.

A wracając do poziomu nauczania informatyki. Każdy przedmiot w typowej szkole kuleje. Czy będzie to informatyka, matematyka, czy też plastyka. Nie ma pieniędzy na zatrudnianie fachowców, to bierze się ludzi z łapanki zza lady fast fooda. Czy taki nauczyciel ma możliwość czegoś nauczyć?
Go to the top of the page
+Quote Post
#luq
post
Post #69





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 589
Pomógł: 91
Dołączył: 22.05.2008
Skąd: Gliwice

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Ogólnie wszyscy mówicie o LO i w tym temacie z większością się zgadzam. Liceum Ogólnokształcące to twór w którym informatyka = obsługa komputera, pakiet biurowy etc. Na rozszerzeniu programowanie w Pascalu i okej. Wydaje mi się, że tyle powinno starczać bo to jest Liceum Ogólnokształcące.

Natomiast ja z racji tego, że chodzę do technikum na profil tech. informatyk, chciałbym trochę o tym napisać. Muszę przyznać, że przedmiotów zawodowych jest trochę i patrząc na to czego się człowiek powinien nauczyć, powinien skończyć po 4 latach z bardzo dobrymi podstawami na studia.
Najlepiej jak napiszę na moim prywatnym przypadku. Przelecimy po przedmiotach:

- Urządzenia techniki komputerowej - typowa szczegółowa budowa komputera, elektronika elementów wchodzących w skład komputera jak i wszystkiego co można stawiać przy nim... Jakby się tak przyjrzeć, dość interesujący przedmiot, w którym pewno mało osób przychodzących na tech. informatyka ma jakieś pojęcie. Pamiętam przepisywanie książki i nauczyciela, elektronikiem zresztą, który na pytania o rozwinięcie tematu nie bardzo chciał odpowiadać. Pamiętam lekcję na której była mowa o przerzutniku RS. Narysowaliśmy jakiś schemat, tabelkę przejść i tak się człowiek zastanawiał dlaczego tak jest. Jako, że kupiłem sobie książkę z tego przedmiotu i zajrzałem do tego tematu o przerzutnikach wyczytałem tylko rozwinięcie skrótu RS (reset - set) i wszystko stało się jasne. Szkoda, że profesor zapomniał o tym wspomnieć bo jestem pewien, że 90% klasy załapało by bez problemu o co chodzi.

- Oprogramowanie biurowe - miałem bardzo fajnego nauczyciela przez połowę pierwszej klasy. Jego lekcję była naprawdę ciekawe, co zajęcia wielka prezentacja na której szczegółowo opisywał każdy zakamarek Worda czy Excela. Pamiętam kartkówki i "liczę do trzech, kto nie odda kartki ten otrzyma jedynkę" i nie było zmiłuj (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Potem przez rok przepisywanie z kartek do Excela kolorowych tabelek, z kobietą która była zapewne po kursach informatycznych, a aktualnie mam z człowiekiem który jest matematykiem i sam do tego się przyznał na pierwszej lekcji. Jednak uważam, że lekcję z nim stoją na bardzo dobrym poziomie Pamiętam jak dał zadanie w Excelu, żeby obliczyć wartość funkcji kwadratowej w 9 punktach i narysować do tego wykres który miał być symetryczny, co nie było takie proste (trudne też nie). Imho ciekawe zadanie. Teraz robimy SQL`a i chodź znam jakieś tam podstawy i tak naprawdę się nudzę, zdarza mi się coś dopowiedzieć. Ciesze się, że chodź tego klasa może się nauczyć.

- Systemy operacyjne i sieci komputerowe - aktualnie mam z kolesiem, którego uważam za najlepszego nauczyciela z przedmiotów zawodowych. Specjalista w tym co robi, wiedzę ma ogromną i umie ją wykorzystać. ~konole piszesz o wyższości Linux`a, dobra nie będę się do tego odnosił, ale uważam (i chyba się nie mylę), że nie masz odpowiedniej wiedzy z zakresu Windowsa, a tym bardziej Linux`a żeby porównywać oba systemy. Linux jest fajny, genialny do zabawi sieciami, Windows nie jest zły i zapewniam, że ma elementy lepsze, jak np. uprawnienia.

- Grafika i multimedia - boli mnie to, że ludzie myślą, że grafika komputerowa to obsługa programu graficznego. Szkoda, że w taki sposób jest to nauczane. Oczywiście nie powiem, że nie powinno się uczyć obsługi Corela, Gimpa czy Photoshopa, ale warto by powiedzieć o kanale alpha, tym jak się robi skale szarości czy inny prosty filtr, jakaś tam teoria kolorów jest (nie wiem nie znam się na tym ;]). Uważam, że programu może się nauczyć każdy, ja jakichś tam podstaw Photoshopa nauczyłem się sam i nie widzę w tym problemu. Pamiętam przedmiot miałem z kobietą która pracowała na Corel`u ver. 2 w przeszłości ;] Teoretycznie więc powinna się znać, niestety tak nie było...

- Programowanie - jestem zdania, że tego przedmiotu nikt nikogo nie nauczy, może przekazać podstawy, ale najtrudniej nauczyć się myśleć a tego już nikt nie przekaże. Trzeba samemu przysiąść i się zacząć uczyć. Podejście do tego przedmiotu nauczycieli jest ihmo złe. Bo lecą z materiałem a zapominają o tym, że na początku warto poświęcić kilka godzin na zadanie błahych problemów na forum klasy i skłonić do rozwiązania ich. Nie programować bo język jest tylko narzędziem. W technikum są przerabiane 3 języki (Pascal, C++, Java), ale dlaczego każdy z nich ma być omawiamy przez rok? Umiejąc programować, każdy z nich tak naprawdę jest niejako rozszerzeniem poprzedniego. Na starcie chyba warto by poświęcić więcej czasu Pascalowi i jakby wszyscy załapali to podstawowa składnia C++ to jest 1 lekcja, a potem powinno się jechać ze "smaczkiami" C++.

- Specjalizacja - w moim przypadku Aplikację internetowe - chodź z profesorem bardzo się lubimy i tak dalej, to uważam, że jest kiepski w te klocki. Koniec roku się zbliża i po prawie roku tego przedmiotu cały czas mamy HTML`a, często chętnie dopowiadam na lekcjach, ostatnio zaproponowałem zrobienie kilkugodzinnej prezentacji i przejechaniu się po najbardziej popularnych technologiach webowych bo uważam, że dlaczego nie podzielić się moją skromną wiedzą, może to kogoś zaciekawi, jeśli jest szansa pomóc nauczycielowi który jest w porządku, bo umie się przyznać, że czegoś nie wie, to why not (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)

Podsumowując mój wywód. Teoretycznie po technikum człowiek powinien wyjść z dość dużymi podstawami na studia w praktyce no bywa nie tak kolorowo, a wszystko tak naprawdę zależy od nauczyciela. Tak naprawdę nie musi być to ekspert, bo co za problem poszukać materiałów na necie, pouczyć się razem z uczniami. Przykład matematyka (zresztą bardzo dobrego) przekazuję wiedzę bardzo dobrze, stara się nauczyć, o wszystko można zawsze spytać a jak czegoś nie wie to mówi to, a nie zgrywa, że pozjadał wszystkie rozumy. Dla mnie tacy nauczyciele, którzy widzą w sobie bóstwo, to jedna wielka porażka, zresztą to tyczy się też "cywilów" ;]
Go to the top of the page
+Quote Post
rzymek01
post
Post #70





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 592
Pomógł: 62
Dołączył: 3.08.2006

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Cytat(batman @ 30.03.2010, 22:34:15 ) *
A wracając do poziomu nauczania informatyki. Każdy przedmiot w typowej szkole kuleje. Czy będzie to informatyka, matematyka, czy też plastyka.

uczę się w LO i nie narzekam na brak kompetencji nikogo z nauczycieli, wręcz przeciwnie, uwazam że są specjalistami i wiedza co robią, wręcz zbyt dużo wymagaja (np. z polskiego (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) ), ale napewno z perspektywy czasu każdy to docenii, jedynie mozna by się przyczepić (w moim przypadku) do przedmiotów typu geografia,wf oraz do po, ale tutaj sprawa wymagałaby dłuższego wyjasnienia.
Akurat rozszerzam mat-fiz-inf z czym infę traktuje jako takie przygotowanie do matury (a nie do OI) i narazie tempo powolne, piszemy w Delphi, ale nie znaczy że się nudzę, wręcz przeciwnie, jesli wykonam zadanie szybciej, to ulepszam projekt, dodaje obsługę blędów, ulepszam desing czy dodaje nowe możliwości do programu, świetnie się przy tym bawiąc,
co prawda w domu dużo czasu poświęcam na samokształcenie, i tez chciałem początkowo na zajęciach c++, ale stwierdziłem, że byłoby to bezsensu, bo byłbym jedyny w grupie który by to obczajał... ahh, zapomniałem dodać, że mam dobrego nauczyciela praktyka z infy
co do matmy czy fizy, poziom wysoki, a oprócz tego dla chętnych są prowadzone zajęcia dodatkowe przygotowujące do olimpiad :-)

podsumowując zalezy jak się trafi, ja jedynie moge narzekać na zbyt dobry poziom przez co mam mało czasu w domu, i z chęcią postulowałbym za wprowadzeniu "specjalizacji", tzn. jesli rozszerzasz matme i fize, to conajmniej 2x tyle godzin co jest teraz, a inne przedmioty skromnie po 1h w tygodniu z wyłaczeniem polskiego i języka obcego, w przypadku rozszerzenie z infy, na przykład dodatkowy angielskimi typowo techniczny, ale to już inna historia... (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
Go to the top of the page
+Quote Post
jareeny
post
Post #71





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 226
Pomógł: 23
Dołączył: 2.10.2007
Skąd: Słupsk

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Mnie najbardziej rozśmieszyła z całego tego tematu wypowiedź dotycząca rysowania wykresu funkcji f(x) = ax^2 + b w Paincie.

Cytat
Do tego używa się specjalistycznych programów, np. GraphCalc lub systemów CAS.


No czlowieku, bez przesady (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) to co Ty zrobisz jak będziesz musiał narysować sinusoidę, albo wykres funkcji f(x) = |log2 |x-2| + 1| (podstawa ofc w dolnym indeksie) (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Jeżeli jesteś w klasie z rozszerzoną informatyka to prawdopodobnie matematyką również. I co tam macie na lekcjach? Dodawanie? Paranoja.

Ja jestem w 2 klasie LO, już wcześniej pisałem. Całe 25 osób wie w jakiej klasie się znalazło i nikt nie marudzi (no chyba, że w środy "no nie, 3 matmy :/" (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) )

Informatyka źle nie wygląda z punktu widzenia całej klasy, choć z C++ dziewczyny miały problemy, ale pomagaliśmy. Były zadania dla całej grupy, jak ktoś uważał, że za łatwe, dostawał zadanie "specjalne", ja na przykład raz pisałem symulator lotto. I wszyscy byli zadowoleni, jedni pisali łatwe zadania inni trudniejsze, ale temat zawsze był przeprowadzony.

Co do matematyki: nie każdy się urodził do liczenia, nie każdy do pisania wierszy, ale jak się idzie do matematycznej klasy, to trzeba się liczyć z tym, że nauczyciel będzie wymagał. U mnie lekcja wygląda mniej więcej tak (zakładając, że nowy temat):
"No to dzisiaj wartości funkcji trygonometrycznych kąta dowolnego, otwórzcie tablice na wzorach redukcyjnych. Ooj! W tablicach maturalnych nie ma już wzorów redukcyjnych, zamknijcie tablice i piszemy tabelę znaków. Bla bla."

I zadania w opór. Nie ma zbytniego tłumaczenia co i jak, dlaczego czemu itd. No jeżeli ktoś ma na prawdę problem, to tak.. no ale. Takie podejście jest jak dla mnie dobre, wszyscy elegancko się uczą, bo oranie będzie nieuniknione no i już słynne zdanie pani profesor "Matura i studia nie są dla wszystkich, na politechnikach też nikt wam tłumaczyć nie będzie!"
Go to the top of the page
+Quote Post
athabus
post
Post #72





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 898
Pomógł: 48
Dołączył: 2.11.2005
Skąd: Poznań

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Nie wiem, ale wielu ludziom wydaje się, że podstawy komputera należy wyssać z mlekiem matki. Niestety rzeczywistość jest zupełnie inna - każdy kto ma trochę lat i wyszedł poza mury szkoły widzi jacy ludzie otaczają go w pracy. Niestety zdecydowana większość ludzi NIE jest przystosowana do sprawnego posługiwania się komputerem w pracy.

Proste zadanie dla przeciętnego pracownika biurowego: "Pani Krysiu proszę znaleźć informacje w Internecie na temat X (np. porównanie ofert kredytowych z numerami telefonów do najbliższych placówek banków/działów kredytowych etc) - następnie proszę przygotować z tego konspekt".
Widzieliście jak rozwiązuje to przeciętna osoba? Ja widziałem wielokrotnie. Teksty wklejone żywcem z sieci, każdy inaczej sformatowany z obrazkami/tabelkami i innym syfem. Totalny chaos, brak struktury itd. Jako szef oczekiwałbym profesjonalnie przygotowanego dokumentu, a nie czegoś takiego. Pół biedy jeśli to ma być do użytku wewnętrznego, ale co jeśli to ma być dla klienta?

W swojej pierwszej pracy współpracowałem z tłumaczami - masakra, ludzie z wyższym wykształceniem, a nie potrafią nawet porządnego dokumentu stworzyć. Najlepsze było gdy mieli zrobić tłumaczenie strony na inny język, ale jako że nikt z opiekujących się stroną nie znał tego języka (ukraiński) tłumacze mieli robić fragment po polsku i tłumaczenie na ukraiński i tak w kółko - nawet nie chcę wspominać jak wyglądały fragmenty wklejane ze strony... Potem tłumaczenia zresztą też, każdy fragment inną czcionką bo tak się wkleiło...

Widziałem też kilka prac inżynierskich w wersji elektronicznej. Więcej niż połowa studentów nie potrafiła posługiwać się stylami. Wymógł był taki aby wstęp był numerowany numeracją rzymską, reszta arabską - efekt wstęp w osobnym pliku, bo większość nie wiedziała jak zrobić osobną numeracje dla sekcji w dokumencie. Oczywiście spisy tabel, grafik, schematów robione w przeważającej większości ręcznie. Jeśli jakaś tabela wymagała wydruku w orientacji poziomej... tak zgadliście jest w osobnym pliku...

Obecnie prowadzę swoją firmę i czasami kogoś zatrudniam. Gdyby nie ustawa o ochronie danych osobowych to chyba bym wrzucił tu kilka CV, które ostatnio dostałem. Jedynie dobrze zrobione, to te oparte o szablony Worda (chwała za to, że niektórzy widzą, że coś takiego istnieje) - te robione "od 0" mają więcej spacji niż znaków tekstowych...

Takie przykłady można by mnożyć. Reasumując, jak słyszę teksty o programowaniu w liceum i inne tego typu wymysły to zbiera mi się na śmiech. W liceach profilowanych oczywiście należy zrobić jakieś wprowadzenie do programowania/sieci etc, ale nie oznacza to, że nauka pakietów biurowych/windowsa to obciach... Na pewno nie wszyscy pójdą na studia informatyczne.

Na koniec - z reguły staram się nie pisać personalnie, ale @konole życzę Ci aby w Twoim ekstra-super-hiper-warszawskim liceum dla wybitnej i wspaniałej młodzieży gdzie każdy jest geniuszem, a w kosza gra jak Chuck Norris, sprawili abyś chociaż w połowie dorównywał Daiquiri. Kiedyś może przeczytasz swoje posty i zrozumiesz jak bardzo śmiesznie one brzmią. Uwierz mi liceum to dopiero początek i już na dobrych studiach zdasz sobie sprawę jak małe ten początek ma znaczenie. Po studiach zdasz sobie sprawę, że i same studia tak na prawdę nie miały znaczenia, bo żadne z tych miejsc nie nauczy Cię niczego czego nie znajdziesz w książkach.
Go to the top of the page
+Quote Post
jareeny
post
Post #73





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 226
Pomógł: 23
Dołączył: 2.10.2007
Skąd: Słupsk

Ostrzeżenie: (0%)
-----


No i tak jak już mówiono, w klasach bez rozszerzenia informatyki powinno się uczyć obsługi chociażby Office'a, wyszukiwarek, programów, których najczęściej się używa, a z rozszerzeniem już coś więcej. Zresztą, nikt nie wspomniał, że w 1 klasach profilach mat-inf też uczą Worda, Excela, Powerpointa, i innych tego typu rzeczy i w sumie, przydaje się :]
Go to the top of the page
+Quote Post
Wykrywacz
post
Post #74





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 726
Pomógł: 20
Dołączył: 8.12.2005
Skąd: Wrocław

Ostrzeżenie: (0%)
-----


@WebCM & @Konole Skoro uważasz że wszyscy na poziomie LO powinni wiedzieć takie podstawy nie mówię o mega zaawansowanym prof INF ;P:P

To jedziesz, równie podstawowa wiedza.
a) Co trzeba zrobić aby założyć własną działalność gospodarczą, wymień w krokach.
(IMG:style_emoticons/default/cool.gif) Jaka jest różnica w byciu płatnikiem vat i w nie byciu, podaj na przykładzie faktury zakupy i sprzedaży

a teraz aby nie było tylko od strony prowadzenia działalności:
a) Jakie są składowe wymiaru urlopu
(IMG:style_emoticons/default/cool.gif) Czym różni się wynagrodzenie netto od brutta i jakie są składowe tego drugiego.

A teraz odpowiedzmy sobie, można skończyć L.O. bez tej wiedzy (której chyba nawet nie przekazują).

Ba można być pracownikiem bądź nawet przedsiębiorcą, bez powyższej wiedzy bo... UWAGA zawsze można zlecić komuś aby zajął się tym za nas, tak samo jak odinstalowaniem programu co przecież jak wszyscy na tym forum wiemy jest mega proste. I każdy debil w L.O. powinien wiedzieć jak to się robi.

W obu przypadkach tj. bez znajomości odpowiedzi na moje pytania i umiejętności odinstalowania programu, można zarówno być pracownikiem i jednocześnie używać komputera ot choćby jako księgowa/kadrowa, którą przeszkolono w jakimś tam programie i mimo że babki pracują na tym komputerze już 10 lat, nadal nie wiedzą jak odinstalować program, ale za to potrafią obliczyć twój wymiar urlopu i wynagrodzenie, zaksięgować cię w koszty i rozbić na odpowiednią zarządczą, a na koniec roku niektóre nawet zrobić bilans.

Rozumiesz o czym do ciebie rozmawiamy? Czy może chcesz aby ktoś przybliżył ci co znaczy gość po L.O. prof INF, po czym studiach informatycznych, który uczył się tylko tyle ile potrzeba było aby zaliczyć wszystko na 5? Ja ci powiem najczęściej rozpoczynają jako praktykanci aby po 1-3 latach się czegoś nauczyć do stopnia wystarczającego aby rozpocząć jako junior.

edit. boshe, kto mnie uczył pisać .... masakra

Ten post edytował Wykrywacz 30.03.2010, 22:47:46
Go to the top of the page
+Quote Post
WebCM
post
Post #75





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 375
Pomógł: 20
Dołączył: 28.07.2006

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Już chyba wszystko powiedzieliśmy. Dla tych, którzy dawno skończyli LO lub wybrali technikum, przypominam:

Liceum Ogólnokształcące

Klasa I - technologia informacyjna - Word, Excel, czasami bazy danych i inne użyteczne programy

Rozszerzeni - zazwyczaj 2 godziny informatyki w klasie II i III

Gimnazjum

2 godziny w całym gimnazjum
2 godziny techniki

Szkoła Podstawowa

4 godziny informatyki w całej podstawówce + podobno dyrektor może wprowadzić zajęcia w klasach młodszych
2 godziny techniki - to się przydaje, bo często omawia się zasady ruchu drogowego i zdaje na kartę rowerową

@Wykrywacz: kroki zakładania działalności i składki ZUS pracodawcy i pracownika omawialiśmy na PP. Wartości się zmieniają, więc wszystkie procenty na pamięć znają głównie ekonomiści i pracodawcy. Dobry pracodawca zorganizuje szkolenie dla pracowników i przygotuje im dogodne stanowiska pracy. Nie oszukujmy się, ale Excel nie jest lekarstwem na wszystkie potrzeby. Po co przypomniałem rozkład godzin? Niektórzy zapomnieli, że w LO technologię (Office) mają wszyscy, a informatykę tylko rozszerzeni i na tym drugim trzeba robić coś ambitnego (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)

Ten post edytował WebCM 30.03.2010, 23:01:56
Go to the top of the page
+Quote Post
Wykrywacz
post
Post #76





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 726
Pomógł: 20
Dołączył: 8.12.2005
Skąd: Wrocław

Ostrzeżenie: (0%)
-----


I co chciałeś tym udowodnić? Bo tak nie bardzo wiem co mogłeś mieć na myśli

Cytat
@Wykrywacz: kroki zakładania działalności i składki ZUS pracodawcy i pracownika omawialiśmy na PP. Wartości się zmieniają, więc wszystkie procenty na pamięć znają głównie ekonomiści i pracodawcy. Dobry pracodawca zorganizuje szkolenie dla pracowników i przygotuje im dogodne stanowiska pracy. Nie oszukujmy się, ale Excel nie jest lekarstwem na wszystkie potrzeby
Masz świadomość że strasznie się zbłaźniłeś?

Ten post edytował Wykrywacz 30.03.2010, 23:03:29
Go to the top of the page
+Quote Post
Zbłąkany
post
Post #77


Administrator serwera


Grupa: Developerzy
Postów: 521
Pomógł: 13
Dołączył: 2.04.2004
Skąd: 52°24' N 16°56' E

Ostrzeżenie: (0%)
-----


@WebCM:
Tak czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku, że jesteś zbyt ograniczony, by pojąć, że są inne zainteresowania niż komputer i programowanie. Poza tym uczysz się za pieniądze podatników, więc, jak chcesz wszystko lepsze (lub bardziej zaawansowane technicznie) to idź do prywatnej szkoły i za to zapłać. A swoją drogą po co normalnym ludziom znać, coś więcej niż edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny i prezentacje multimedialne? Tak narzekasz na te programy biurowe, a gdyby tak Ci kazać zrobić dobry plakat albo stworzyć duży dokument w edytorze tekstu, to byś tego nie zrobił na ocenę bardzo dobrą.

A ja uważam, że dzieci w podstawówce, gimnazjum i liceum, zamiast siedzieć przed komputerem powinny uprawiać sport lub czytać książki bo rośnie nam pokolenie dysfunkcyjne (IMG:style_emoticons/default/sad.gif) .
Go to the top of the page
+Quote Post
Wykrywacz
post
Post #78





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 726
Pomógł: 20
Dołączył: 8.12.2005
Skąd: Wrocław

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Cytat
Nie oszukujmy się, ale Excel nie jest lekarstwem na wszystkie potrzeby

W zasadzie to jeżeli umie się go używać to jest.
Go to the top of the page
+Quote Post
erix
post
Post #79





Grupa: Moderatorzy
Postów: 15 467
Pomógł: 1451
Dołączył: 25.04.2005
Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów




aaaaaaleście się rozpisali.

Ja zacznę może od jednego wątku, mianowicie wyboru systemu operacyjnego do szkół i podstawy software'owej.

Cytat
Tak, wolałbym linuksa, mimo, że sam używam Maca a na drugim mam Windę 7. I w porównaniu z Vistą to jest niebo.

Już nie wspomnę o tym, że przy włączaniu prostego Keda na Viście padał sterownik graficzny (?).

Ok, ale w 90% przypadków w gimnazjum/LO uczy koleś, który w konsoli nie potrafi niczego zrobić, jest na całą szkołę tzw. informatyk, który lata cały czas, żeby odwiesić komuś komputer w sekretariacie, podłączyć drukarkę w bibliotece i inne bzdety. Myślisz, że będzie jeszcze miał czas na jakiekolwiek zarządzanie? Nie widziałem jeszcze podobnego rozwiązania typu ActiveDirectory w systemach uniksowych i naprawdę - póki nie będzie podobnych narzędzi, póty inne rozwiązania będą gardzone.

Na uczelniach jest już dużo lepiej, znaleźć na wydziale kogoś, kto potrafi z konsoli wysłać maila przez emacsa ((IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) ) już nie problem, wystarczy najwyżej przejść się do końca korytarza.

Poruszyliśmy już kwestię finansów - szkoły mają pracownie zazwyczaj od instytucji nadrzędnych, czy też z EFS.

Dosłownie wczoraj, na jednym z wykładów, prowadzący wytłumaczył, dlaczego Windows jest tak upowszechniony w polskiej administracji, czy szkolnictwie. Mianowicie kwestia odpowiedzialności i pomocy technicznej. W przypadku systemów o otwartym kodzie, tak naprawdę, to nikt nie ponosi odpowiedzialności za błędy, nikt nie jest zobowiązany do wydawania łatek, itp. Fakt, faktem, jest to nieraz ograniczona odpowiedzialność, ale wiadomo, wobec jakiej instytucji można coś sobie rościć. Może ktoś teraz przypomni o komercyjnych edycjach systemów ze wsparciem technicznym, ale spójrzmy prawdzie w oczy - na cały kraj może znalazłoby się niewiele ośrodków, które byłyby coś takiego w stanie świadczyć. A pomoc telefoniczna, to naprawdę nie jest środek, gdyż w wielu przypadkach trzeba po prostu przyjechać na miejsce.

Pomijam też kwestie użyteczności - znaczna część wolnego oprogramowania jest przygotowywana z takim GUI, z jakim chcieliby pracować jego twórcy - nieraz pomylone taobrdery, porozrzucane kontrolki, czy wręcz nie działające. Fakt, są chlubne wyjątki (np. interfejs Firefoksa, czy Thunderbirda), ale to krople w morzu potrzeb.

Osobiście próbowałem się przesiadać na wyłącznie OpenOffice. Nie dość, że paskudny (wiem, wredny jestem (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) ), to w wielu miejscach nieintuicyjny, to jeszcze powolny... Zainstalowałem z ciekawości betę MS Office 2010. Po prostu mi się spodobał ze względu na dużo większą intuicyjność (pomimo, że wstążkę widziałem pierwszy raz na oczy). Do OO chyba już nieprędko wrócę.

A co do podstawy programowej: stawiam Ci kratę piwa, jeśli będąc nauczycielem wytłumaczysz wszystkim, co to jest interlinia, czy że wyrazów do następnej linijki nie przenosi się spacją (sic!).
Go to the top of the page
+Quote Post
Wykrywacz
post
Post #80





Grupa: Zarejestrowani
Postów: 726
Pomógł: 20
Dołączył: 8.12.2005
Skąd: Wrocław

Ostrzeżenie: (0%)
-----


Ciekawe ile jeszcze lat potrwa usprawiedliwianie linuxów dla czego to nie są one wszędzie skoro są lepsze. Już nawet M$ puścił system do którego niema jak się przy..czepić no poza tym że przycisk pokaż pulpit jest o zgrozo po prawej stronie... W każdym razie jest to śmieszne jak cały czas próbuje się wciskać tandete o tym że linuchy dały by radę ale niema czegoś tam więc dla tego zły rząd polski kupuje windy...

A najlepszy z wymienionych cytatów jest ten pełny oburzenia że na kompach śmiała być vista... masakra....

edit. jeszcze jeden mój post i spokojnie będziecie mogli mnie pokonywać doświadczeniem.

Ten post edytował Wykrywacz 30.03.2010, 23:34:20
Go to the top of the page
+Quote Post

8 Stron V  « < 2 3 4 5 6 > » 
Reply to this topicStart new topic
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 



RSS Aktualny czas: 12.06.2026 - 21:11