![]() ![]() |
Post
#9701
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 550 Pomógł: 75 Dołączył: 5.06.2012 Skąd: Lębork Ostrzeżenie: (0%)
|
Ogólnie dużo zależy od nauczyciela. Nie oszukujmy się. Stosunek nauczyciela do ucznia odbija się na stosunku ucznia do nauczyciela i danego przedmiotu (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
W sumie podobnie jest z książkami. Jak się czyta bo się musi i pod narzuconym czasem to się zupełnie inaczej odbiera. Lalkę przeczytałem dopiero po przerobieniu lektury. (IMG:style_emoticons/default/graduated.gif) |
|
|
|
Post
#9702
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
A ja właśnie przez lektury się zraziłem do książek i nie czytam (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif)
|
|
|
|
Post
#9703
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 280 Pomógł: 46 Dołączył: 23.03.2010 Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja również przez lektury nie czytałem żadnych książek.
Ale jak się czyta coś nowszego, co bardziej interesuje, to w ogóle inna historia. Czytając lekturę to modliłem się aby było już koniec. Czytając wybraną książkę przez siebie to byłem smutny, że tylko ~900 stron przeczytałem. Po szkolę zamierzam zabrać się bardziej za książki. Jednak to fajna rzecz. |
|
|
|
Post
#9704
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 069 Pomógł: 497 Dołączył: 11.05.2007 Skąd: Warszawa |
A ja właśnie przez lektury się zraziłem do książek i nie czytam (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) Nie chwalił bym się tym. |
|
|
|
Post
#9705
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
Ale nie wstydze.
|
|
|
|
Post
#9706
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 21 Pomógł: 0 Dołączył: 18.01.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja osobiście ostatnio regularnie czytałem coś w podstawówce. Teraz z racji długich dojazdów wracam do czytania.
W średniej chyba żadnej lektury nie przeczytałem. Chociaż "Jądro ciemności", "Ferdydurke" czy "Tango" wyglądało całkiem spoko. (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) Czasami odnoszę wrażenie, że lektury specjalnie są takie nudne, żeby zniechęcić do czytania. Tak jak było właśnie w "Nowym wspaniałym świecie". Tworzy się obraz książek jako nudnych, oderwanych, zbędnych ciągów liter. Co skutkuje nie czytaniem, czyli w praktyce zwiększa ignorancję, głupotę etc. Co jest oczywiście jest na rękę wiadomym osobom. Takie "urabianie" amorficznej masy ludzi, indoktrynacja. (IMG:style_emoticons/default/aaevil.gif) |
|
|
|
Post
#9707
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 675 Pomógł: 58 Dołączył: 17.12.2013 Ostrzeżenie: (10%)
|
hehe, @mic327 zejdz na ziemie, illuminati nie istnieja.
ostatnio co ja przeczytalem.... chyba biografie einsteina jedna z wielu jakie znam w sumie. raczej malo fabularnych ksiazek czytam, same naukowe, kosmos, fizyka, informatyka i biografie bo potrafia byc ciekawe i inspirujace do myslenia. a ze szkole to ja widzialem w zyciu stosunkowo krotko i uczylem sie za granica.. to nie mam spieprzonego umyslu lekturami. tam mi chyba tylko hamleta kazali w szkole przeczytac co bardzo chwale i polecam. i tutaj moj ulubiony cytat: "Czymże jest człowiek, jeżeli najwyższym Jego zadaniem i dobrem na ziemi Jest tylko spanie i jadło? Bydlęciem, Szczerym bydlęciem. Ten, co nas obdarzył Tak dzielną władzą myślenia, że może I wstecz i naprzód spoglądać, nie na to Dał nam tę zdolność, ten udział boskości Rozumem zwany, aby w nas jałowo Leżał i butwiał." ~ Hamlet |
|
|
|
Post
#9708
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 21 Pomógł: 0 Dołączył: 18.01.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
@tzm Raczej na poważnie to pisałem. Nie rozumiem po co ta beka. (IMG:style_emoticons/default/dry.gif)
Istnieje przecież masa powodów dlaczego nie którym lepiej jest żeby większość ludzi była słabo wykształcona, a tylko część dobrze. A i historia nie raz pokazywała takie przypadki, pokazuje i będzie pokazywać. I nie chodzi tu o jakieś mistyczne i enigmatyczne illuminati. Raczej o bardziej przyziemne instytucje, osoby. (IMG:style_emoticons/default/wink.gif) |
|
|
|
Post
#9709
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 675 Pomógł: 58 Dołączył: 17.12.2013 Ostrzeżenie: (10%)
|
Poki nie masz dowodow, dla mnie to illuminati. Wiesz co by bylo gdyby ktora kolwiek instytucja oficjalnie przyznala ze ma na celu oglupienie spoleczenstwa w celu podjecia korzysci majatkowej, politycznej? zwykla wojna. nie neguje tego co mowisz, ale jestesmy na forum dyskusyjnym to prowadzmy dyskusje na poziomie.
|
|
|
|
Post
#9710
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 26 Pomógł: 10 Dołączył: 17.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
|
|
|
|
Post
#9711
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 069 Pomógł: 497 Dołączył: 11.05.2007 Skąd: Warszawa |
I nie chodzi tu o jakieś mistyczne i enigmatyczne illuminati. Raczej o bardziej przyziemne instytucje, osoby. (IMG:style_emoticons/default/wink.gif) http://www.mnw.art.pl/wystawy/masoneria-ip...o-bonoi,19.html ;D |
|
|
|
Post
#9712
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 675 Pomógł: 58 Dołączył: 17.12.2013 Ostrzeżenie: (10%)
|
|
|
|
|
Post
#9713
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 46 Pomógł: 7 Dołączył: 6.01.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
A ja właśnie przez lektury się zraziłem do książek i nie czytam (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) Ja z kolei wiedziałem, że lektury będą miały destrukcyjny wpływ na moje czytelnictwo. Dlatego czytałem tylko te, które przypadły mi do gustu (a nie było ich wiele). Resztę ciągnąłem na streszczeniach i opracowaniach. A na boku pochłaniałem całą masę książek Kinga, Sapkowskiego, Crichtona etc i tym się odróżniałem od 90% klasy, która oprócz streszczeń nie czytała niczego. Dopiero teraz - po kilku latach od zakończenia edukacji - zacząłem odkrywać Dostojewskiego, Faulknera, Prusa, Sienkiewicza. Dopiero teraz jestem w stanie naprawdę te książki zrozumieć i docenić. Pamiętam opracowywane w szkole "Opowieści o pilocie Pirxie" - w trakcie czytania dosłownie zasypiałem. Dwa lata temu pomimo traumy spróbowałem to czytać ponownie. Rezultat: mam teraz w domu wszystkie książki Lema (IMG:style_emoticons/default/closedeyes.gif) Dlatego też uważam obecną listę lektur za skrajny kretynizm. Próbuje się wciskać zbyt 'duże' książki do zbyt niedojrzałych i posiadających zbyt małą wiedzę umysłów. Ten post edytował stud3nt 16.11.2014, 12:05:08 |
|
|
|
Post
#9714
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 26 Pomógł: 10 Dołączył: 17.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
Co? Czytasz niebeletrystyczne książki, fajnie. Ale skoro nie masz doświadczenia z literaturą piękną to magicznie jej nie zrozumiesz i nie ma sensu stwarzania teorii o "spieprzaniu umysłu". To jakby miłośnik historii pisał o spieprzaniu umysłu geometrią, choć ani jednej pracy nie przeczytał. Brzmisz niedorzecznie. |
|
|
|
Post
#9715
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 550 Pomógł: 75 Dołączył: 5.06.2012 Skąd: Lębork Ostrzeżenie: (0%)
|
Moim zdaniem całą tą szamotaninę z lekturami najlepiej ujął @Stud3nt . Obecne lektury po prostu nie są wybrane pod obecną młodzież lecz dlatego, bo się utarło, że to klasyka i każdy znać powinien... Jak dla mnie to dość irytujące bo tak jak podano tutaj przykłady. Prędzej czy później, albo i w ogóle, podejdzie się do klasyki. Wszystko zależy od naszego zapotrzebowania. W podstawówce jest bardzie luźny wybór to kolega miał jako lekturę Hobbita podczas gdy ja męczyłem się z "Zaczarowaną Zagrodą" (opowiastka o pingwinach które skakały przez ogrodzenie (IMG:style_emoticons/default/haha.gif) ) czy "Anaruk", który w tym wieku jedyne co mi na myśl przynosi to durne skojarzenia związane z tytułem (IMG:style_emoticons/default/laugh.gif)
Swoją drogą babka od polskiego jakoś ostatnio zapodała nam do interpretacji artykuł o przyszłości książek. Według niego obmyślany jest system, który na podstawie zbieranych informacji o czytającym (przewijanie długich opisów, czas czytania danych fragmentów itp) miałaby ingerować w tekst książki i edytować jej zawartość pod nasze oczekiwania (IMG:style_emoticons/default/blink.gif) |
|
|
|
Post
#9716
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 26 Pomógł: 10 Dołączył: 17.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
Moim zdaniem całą tą szamotaninę z lekturami najlepiej ujął @Stud3nt . Obecne lektury po prostu nie są wybrane pod obecną młodzież lecz dlatego, bo się utarło, że to klasyka i każdy znać powinien... Jak dla mnie to dość irytujące bo tak jak podano tutaj przykłady. Prędzej czy później, albo i w ogóle, podejdzie się do klasyki. Lektury szkolne nie są po to, żebyś miał miłe zajęcie wieczorami, tylko żebyś się czegoś nauczył. To tak jakby na informatyce byście się bawili garry's modem bo algorytmy to prędzej czy później każdy się sam nauczy jak będzie chciał. |
|
|
|
Post
#9717
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 280 Pomógł: 46 Dołączył: 23.03.2010 Ostrzeżenie: (0%)
|
Zawsze myślałem, że szkoła ma uczyć własnego myślenia.
Ale jeśli będziesz myślał samemu i będziesz opowiadał o lekturze, jak ty zrozumiałeś, to dostaniesz jedynkę bo autor miał na myśli coś innego. A najlepsze są interpretacje wierszy. Autor po prostu napisał wierszyk, ale poloniści szukają jakiegoś sensu. I musisz myśleć tak jak oni, a swoje rozumowanie musisz wyłączyć. Dlatego chce tylko zdać i już. Te rzeczy, które mnie zainteresują, będę mógł zgłębiać w domu po swojemu. Potem tylko jeszcze studia zrobić, ale tam to już własne myślenie jest nagradzane chociaż. |
|
|
|
Post
#9718
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 26 Pomógł: 10 Dołączył: 17.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
Zawsze myślałem, że szkoła ma uczyć własnego myślenia. Ale jeśli będziesz myślał samemu i będziesz opowiadał o lekturze, jak ty zrozumiałeś, to dostaniesz jedynkę bo autor miał na myśli coś innego. A najlepsze są interpretacje wierszy. Autor po prostu napisał wierszyk, ale poloniści szukają jakiegoś sensu. I musisz myśleć tak jak oni, a swoje rozumowanie musisz wyłączyć. A to już jest największa bzdura powtarzana przy dyskusji o lekturach. W wypadku każdego dzieła jest zbiór wniosków, które wynikają logicznie z treści i kontekstu książki. Jeśli ktoś nie ma wiedzy z zakresu historii i literaturoznawstwa oraz umiejętności logicznego myślenia to trudno, ale należy się pała. Jak nie wpadniesz na to, że Orwell krytykował w Folwarku ustroje totalitarne to wcale nie jesteś wybitnym myślicielem z własnym zdaniem. I jeśli czytasz Kordiana bez znajomości choćby Dziadów i ogółu historii Polski to po prosty nie masz podstaw i będziesz tworzył wątpliwe teorie. |
|
|
|
Post
#9719
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 550 Pomógł: 75 Dołączył: 5.06.2012 Skąd: Lębork Ostrzeżenie: (0%)
|
Lektury szkolne nie są po to, żebyś miał miłe zajęcie wieczorami, tylko żebyś się czegoś nauczył. To tak jakby na informatyce byście się bawili garry's modem bo algorytmy to prędzej czy później każdy się sam nauczy jak będzie chciał. Źle zrozumiałeś. Nie napisałem przecież, że lektury są złe bo trzeba czytać tylko to, że obecne lektury nie każdemu przypadają i nie każdemu wystarczy cierpliwości by je przeczytać. Drugą sprawą jest to co napisał @Evinek. Temat chyba najczęściej krytykowany i omawiany.... Przecież nikt nie jest w stanie zrozumieć z książki o czym myślał autor pisząc ją. Może pisał po prostu pod wpływem natchnienia tak jak napisał bo aktualnie było to w modzie? Ehh. Nie ma co narzekać. Każdy musi to przejść. Ciekaw jestem tylko jakby nasze kochane polonistki zinterpretowały teksty niektórych piosenek. (IMG:style_emoticons/default/wink.gif) |
|
|
|
Post
#9720
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
Aż mi się przypomniała sytuacja z liceum. Polonistka kiedyś kogoś pytała o interpretację jakiegoś wiersza czy tam lektury. Osoba odpowiadająca zaczęła od "Autor miał na myśli...". Polonistka na to, że autor mógł mieć na myśli "gołą babę" (cytuję), a my mamy wiedzieć co on tym tekstem chce przekazać. Potem na teście mieliśmy pytanie typu: co autor wiersza miał na myśli pisząc jakiś tam fragment. Napisałem, że nie wiemy co mógł mieć na myśli i dostałem 0pkt (IMG:style_emoticons/default/sad.gif)
|
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 16.06.2026 - 00:30 |