![]() ![]() |
Post
#21
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 417 Pomógł: 44 Dołączył: 23.06.2011 Ostrzeżenie: (0%)
|
O$iek, jak już będziesz skakał to napisz, pożyczę Ci kamerkę Hero, na sadolu chyba jeszcze nie ma skoku z widoku skaczącego Dla potomnych hehe (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
|
|
|
|
Post
#22
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 345 Pomógł: 3 Dołączył: 31.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
oho, ja was hejtuje, a ktoś wasze posty pokasował i wychodze na debila (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
ok (IMG:style_emoticons/default/haha.gif) |
|
|
|
Post
#23
|
|
|
Grupa: Administratorzy Postów: 1 552 Pomógł: 211 Dołączył: 7.07.2009 Skąd: NJ |
Terrorizer, jasne łatwiej nazywać innych "żałosnymi" niż poprzeć swoje wyssane z palca teorie (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) . Zachowujesz się jakby wszyscy tutaj chcieli Ci zrobić na złość. Niestety dla Ciebie język angielski jest na tyle popularny, że jego znajomością może pochwalić się multum osób. Wiem, że obecnie można całkiem nieźle zarabiać jako tłumacz języka angielskiego, ale ze znajomością specjalistycznego słownictwa (np. dla mechaniki z zakresu drgań i stateczności dynamicznej maszyn itd.) - przynajmniej dopóty dopóki stara gwardia profesorów bez znajomości tego języka się nie wykruszy. Jednak uważam, że w przyszłości będzie coraz mniej lukratywnych posad dla osób z wybitną znajomością tego języka. Dla jasności - nie uważam, że nagle zniknie zapotrzebowanie, ale że popyt będzie mniejszy niż podaż. A czym to skutkuje wszyscy wiemy (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
Pytałeś co będzie lepsze... dla mnie nie ma sensu doktoryzowanie się z filologii angielskiej. Chyba, że znasz inne perspektywy o które pytałam wcześniej, bo bycie wykładowcą nie wygląda tak jak to sobie wymarzyłeś. No ale oczywiście wiesz lepiej. Na forum php siedzą sami "żałośni nauczyciele od matematyki, którym nie wyszło w życiu" ;-). |
|
|
|
Post
#24
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 345 Pomógł: 3 Dołączył: 31.03.2012 Ostrzeżenie: (0%)
|
Mój tata jest wykładowcą, czy to wystarczające poparcie dla "wyssanych z palca" teorii?
Zastanawiam się, czemu większość zadawanych pytań kończy się krytyką każdego wypowiedzianego zdania. Podczas gdy ja chciałbym otrzymać konstruktywne odpowiedzi. Powiedz, że to co robie jest bez sensu, albo że moje pytanie jest głupie. Ale nie podważaj tego co napisałem bo jaki to ma sens i co to wnosi do tematu? Wiem jakie są realia i przyszłość językowców. Faktycznie tracą na wartości. To tak jak prawnicy, jest ich coraz więcej, na co drugiej ulicy jest kancelaria. Teraz też u nich w modzie są doktoraty, bo każdy chce być wyżej niż inni. Jednak moje pytanie nie było odnośnie przyszłości po anglistyce. Ja zapytałem, czy bezpośrednie studiowanie informatyki ma sens. Zawsze wymagane jest wykształcenie wyższe na dobre stanowiska, jednak nie zawsze podają, że musi być ono bezpośrednio ukierunkowane informatycznie. A biorąc pod uwagę "znajomość angielskiego" która jest również wymagana do pracy na coraz wyższym poziomie... jak myślisz, kto zostanie wyżej oceniony, ktoś kto napisze "znam angielski", może ktoś kto zdał certyfikat "FCE", a może ktoś kto jest doktorem nauk filologii angielskiej? czy to nie brzmi sensownie (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) ? Skąd biorą się moje pytania?? Często pojawia się temat: "czy warto studiować informatykę?" , a skoro ten temat się pojawia, to zastanawiam się czasem czy coś nie jest na rzeczy. Stąd też wywodzi się moje pytanie, które powtarzam już setny raz (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) A może warto znać się na programowaniu, a ukończyć studia na innym kierunku? może tędy droga... Zakładając ,że większość z was pracuje już na jakichś stanowiskach, ma za sobą rekrutacje do pracy. I doświadczenie w fachu, no to pytam. Mówili ,że kto pyta ten nie błądzi. Lecz wychodzi na to ,że kto pyta, tego trzeba zmiszać z błotem, żeby odechciało mu się próbować wyjść poza normy, czy wystawić nogę przed szereg Ten post edytował Terrorizer 21.09.2013, 12:10:32 |
|
|
|
Post
#25
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
W tej branży rzadziej niż w innych potrzebny jest papierek ze studiów. Liczy się wiedza i doświadczenie.
W tym czasach magistrów itp. jest od groma, ale tak naprawdę mało który po ukończeniu studiów jest gotów pracować. Inni chodzili tylko dla papierka, ale poza wiedzą z uczelni nie wiedzą nic. Ukończenie filologii angielskiej != bycie wykładowcą. Miejsc pracy jest dużo mniej niż chętnych. Jeśli będziesz miał "żagiel" to jasne, że znajdziesz pracę. Poza tym zrozum, że nikt nie powie Ci tutaj 'Nie idź na studia, bądź wykładowcą/lektorem', bo chyba tego oczekujesz. To Twoje życia, Twoja decyzja a my tylko możemy wyrazić swoją opinię. |
|
|
|
Post
#26
|
|
|
Grupa: Administratorzy Postów: 1 552 Pomógł: 211 Dołączył: 7.07.2009 Skąd: NJ |
Wszystko co zostanie napisane "nie po Twojej myśli" jest odbierane jako krytyka. Pytanie o doktorat z filologii wynikało z czystej ciekawości - osobiście nie wiem czym zajmują się (poza wykładaniem naturalnie) osoby z takim wykształceniem. Niemniej jednak, powiedz proszę zatem gdzie Twój Tata wykłada? Na jakiej uczelni płacą doktorowi nauk filologii angielskiej 200zł za godzinę wykładu? Chyba, że przeliczyłeś pensja/ilość godzin faktycznie wykładanych, nie biorąc pod uwagę prowadzonych konsultacji czy badań. Podkreślę to jeszcze raz bo się straszliwie obruszasz: to było pytanie - nie krytyka.
A biorąc pod uwagę "znajomość angielskiego" która jest również wymagana do pracy na coraz wyższym poziomie... jak myślisz, kto zostanie wyżej oceniony, ktoś kto napisze "znam angielski", może ktoś kto zdał certyfikat "FCE", a może ktoś kto jest doktorem nauk filologii angielskiej? czy to nie brzmi sensownie (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) ? Szczerze powiedziawszy to nie (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) . W czasie kiedy Ty będziesz robił doktorat, ktoś inny będzie zdobywał doświadczenie jako programista. Zauważ, że pracodawca szuka programisty ze znajomością języka angielskiego na poziomie komunikacji czy czytania dokumentacji technicznej, a nie doktora nauk ze znajomością programowania. Jeżeli programistę zrozumie klient lub współpracownik to pracodawca będzie miał w nosie czy płynnie wypowiada się w języku Shakespeare'a czy rzuca hasłami w stylu Kali jeść, Kali pić. Piszesz, że powstaje wiele tematów o zasadności studiowania informatyki... przeczytałeś którykolwiek? Jest tam multum wypowiedzi zarówno "za" jak i "przeciw". Wątpię czy ktoś kategorycznie będzie Ci w stanie powiedzieć: programuj po godzinach to wystarczy lub rób inżyniera bo z wykształceniem humanistycznym nigdzie Cię nie zatrudnią. A do tego chcesz sprowadzić ten temat. Lecz wychodzi na to ,że kto pyta, tego trzeba zmiszać z błotem, żeby odechciało mu się próbować wyjść poza normy, czy wystawić nogę przed szereg Nieźle sobie kadzisz, ale wierz lub nie - w tej materii nie jesteś wyjątkowy (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) .
|
|
|
|
Post
#27
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 417 Pomógł: 44 Dołączył: 23.06.2011 Ostrzeżenie: (0%)
|
@Daiquiri Przypomniało mi się gdy mój kumpel po jakiejś prywatnej szkole eng. aplikował do pracy - "A Pan to się z ludźmi chce komunikować czy pracę doktorancką po angielsku pisać?"
Niby można znać dobrze eng. ja znam na średnim poziomie - taki dobry / bardzo dobry w nie najgorszym LO gdzie trochę było trzeba popracować. Dogaduje się z klientami, potrafię czytać dokumentacje, co więcej potrzeba programiście oprócz zwykłego czatowania, w którym niejednokrotnie anglicy popełniają więcej błędów niż my ? @Terrorizer Chcesz to idź na informatykę, albo jeśli chcesz to idź dalej w kierunku angielskiego. Ledwo kończysz licencjat a już krzyczysz o doktoracie ? Troszkę przesadzasz, bo przed tobą jeszcze długa droga do tego doktora. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji... |
|
|
|
Post
#28
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 341 Pomógł: 25 Dołączył: 28.09.2008 Skąd: Lublin Ostrzeżenie: (0%)
|
FCE jakby nie trwal tak dlugo to chyba nie bylby jakims szczegolnym osiagnieciem : D
|
|
|
|
Post
#29
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 0 Pomógł: 0 Dołączył: 16.04.2013 Ostrzeżenie: (0%)
|
Można być również dobrym programistą po historii, bo liczą się chęci i samozaparcie (IMG:style_emoticons/default/nerdsmiley.png)
|
|
|
|
Post
#30
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 0 Pomógł: 0 Dołączył: 3.10.2013 Ostrzeżenie: (0%)
|
W tej branży rzadziej niż w innych potrzebny jest papierek ze studiów. Liczy się wiedza i doświadczenie. W tym czasach magistrów itp. jest od groma, ale tak naprawdę mało który po ukończeniu studiów jest gotów pracować. Inni chodzili tylko dla papierka, ale poza wiedzą z uczelni nie wiedzą nic. Zgadzam się. Mnie nikt nigdy nie sprawdzał pod kątem papierków. Zawsze było "proszę wysłać portfolio" albo zrobić coś na próbę. Umiejętności i doświadczenie. A studia zrobiłam ... dla papierka. A niech będzie do kolekcji. |
|
|
|
Post
#31
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 186 Pomógł: 6 Dołączył: 20.12.2010 Ostrzeżenie: (0%)
|
Nie tylko dla papierka. Pochwalić się kiedyś dzieciom... (IMG:style_emoticons/default/baaasmiley.gif)
|
|
|
|
Post
#32
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 0 Pomógł: 0 Dołączył: 9.10.2013 Skąd: Warszawa Ostrzeżenie: (0%)
|
Można siępochwalić, albo dzieciom, albo zaszpanować w towarzystwie (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Prawda jest taka, że liczy się doświadczenie - jeszcze lepiej gdy możesz je udokumentować (kursy, szkolenia itd). Kolejny stopień dyplomowy to tylko potwerdzenie wiedzy, a gdzie doświadczenie?
|
|
|
|
Post
#33
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 1 873 Pomógł: 152 Dołączył: 9.04.2006 Skąd: Berlin Ostrzeżenie: (0%)
|
Poszedłem na Automatyke i robotyke. Załapałem prace w firmie programistycznej we Wrocławiu za 3k netto po pół roku. W tym momencie rzucilem studia (choć 1 semestr zdany przed sesją już). Po 3 miesiącach miałem 4k. Teraz mam 2.4k € w Berlinie tylko tutaj na umowe o prace (więc wakacje, chorobowe, emerytura itd.). Równo po pół roku doświadczenia zawodowego. Także bez studiów da się żyć. I powiem ci szczerze że nikt tutaj z ekipy devów nie ma studiów pokończonych poza CTO (który sam stwierdził że mu się nie przydają). Trzeba być tylko zajebiście dobry w tym co się robi.
|
|
|
|
Post
#34
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 069 Pomógł: 497 Dołączył: 11.05.2007 Skąd: Warszawa |
@bim2 - brak papierka uczelni potrafi być przeszkodą w awansie na kierownicze stanowisko, wiem to z doświadczenia.
|
|
|
|
Post
#35
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 1 873 Pomógł: 152 Dołączył: 9.04.2006 Skąd: Berlin Ostrzeżenie: (0%)
|
Długo myślałem czy wracać na uczelnie czy nie. Złożyłem papiery na zaoczne nawet od teraz ale wyskoczył Berlin i się nie zastanawiałem. Więcej doświadczenia tutaj zbiorę niż na studiach a najwyżej jak mi stanie na przeszkodzi pójde na studia. Jeden pies czy teraz spędze na nich 4 lata czy za pare lat. Wydaje mi się że to jednak nie będzie aż tak duży problem, potrafie pokazać swoje umiejętności i wartość innym. (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
|
|
|
|
Post
#36
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
Zgłosiłem się do firmy na Junior WebDevelopera, byłem na rozmowie, wysłałem projekt itd. i powiedzieli że mogliby pogadać gdybym miał wolne codziennie, żeby pracować, ale są studia.
|
|
|
|
Post
#37
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 2 148 Pomógł: 230 Dołączył: 26.03.2008 Ostrzeżenie: (0%)
|
@bim2 - brak papierka uczelni potrafi być przeszkodą w awansie na kierownicze stanowisko, wiem to z doświadczenia. Jeżeli ktoś pracuje w jakiejś korporacji, to może, ale nie musi. A nie każdy chce pracować w wielkiej firmie / korporacji. Osobiście stanowczo nie polecam, nawet za mniejsze pieniądze. |
|
|
|
Post
#38
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 1 873 Pomógł: 152 Dołączył: 9.04.2006 Skąd: Berlin Ostrzeżenie: (0%)
|
Narazie pracowałem w małej firmie-agencji (gorąco polecam, godziny samemu sobie można ustalać, praca zdalna, jak chce sie wolne to tylko się mówi itd.) a teraz w startupie i jest mega jak jest mało osób. Nie wiem jak to jest w korpo, ale mam wrażenie że tam jest troche polityki wepchnięte jeśli chodzi o awanse. Jedynie gdzie w typowym korpo mógłbym pracować to jakby zaproponowali mi Silicon Valley (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
Turson, jak jesteś z Wroc i masz doświadczenie choćby w Javie, Androidzie albo Objective-c to naprawde jest wiele firm z luźnym czasem pracy. Btw, poszukujemy teraz Pythonowca na etat w Berlinie (jak ktoś jest chętny albo macie chętnych znajomych to prosiłbym o email michal@hernas.pl) (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Ja mogę pomóc z przeprowadzką, dokumentami itd, bo już przez to przeszedłem. Firma to Inventorum Gmbh Jest 2 polaków, gość z Węgier, gość z Finlandi i gość z Rosji w ekipie devów. Wszyscy rozmawiamy po ang. Ten post edytował bim2 10.10.2013, 10:55:30 |
|
|
|
Post
#39
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 4 291 Pomógł: 829 Dołączył: 14.02.2009 Skąd: łódź Ostrzeżenie: (0%)
|
Turson, jak jesteś z Wroc i masz doświadczenie choćby w Javie, Androidzie albo Objective-c to naprawde jest wiele firm z luźnym czasem pracy. Nic z tych rzeczy (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) Tutaj jest ryzyko, bo mógłbym przejść na studia zaoczne i pracować jako Junior na pełen etat, ale po okresie próbym firma może nie przedłużyć umowy i byłbym w ciemnej dupie, a za zaoczne trochę trzeba bulić. Chciałbym na razie dorywczo jeden dzień mam w pełni wolny od studiów... Ten post edytował Turson 11.10.2013, 21:31:05 |
|
|
|
Post
#40
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 342 Pomógł: 23 Dołączył: 20.01.2011 Skąd: Chełm Ostrzeżenie: (0%)
|
ja będę mieć mordęgę z java,matlabem,vpython,assembler a i tak ta wiedza z tych języków pójdzie do kosza bo chcę w php/js itp. tylko się babgrać (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) . Mogliby robić ankietę przed rozpoczęciem studiów tak jak w USA że piszesz co się umie, na jakim poziomie, w czym chce się rozwijać a co ma pójść do kosza ;3.
|
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 1.01.2026 - 20:41 |