![]() ![]() |
Post
#81
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 1 387 Pomógł: 273 Dołączył: 18.02.2008 Ostrzeżenie: (0%)
|
Cytat Bóg i Szatan to nazwy własne - obie pisze się wielką literą. To akurat takie oczywiste nie jest: http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=1078...ighlight=szatan Temat z poziomem zszedł już trochę na psy i staje się po prostu wyzywaniem thomson'a89. Fakt faktem że źle rozpoczęty tendencyjnym obrazkiem i pokazującym w pewnym sensie ortodoksyjność i 'zamkniętość' autora, nie upoważnia nikogo do jeżdżenia po nim zwłaszcza z ewidentnym brakiem kultury. Mało kto stosuje się już tutaj do zaleceń @itsme... |
|
|
|
Post
#82
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 7 494 Pomógł: 302 Dołączył: 31.03.2004 Ostrzeżenie: (0%)
|
Na zdrowie mu wyjdzie. Zostanie męczennikiem i pójdzie do nieba.
|
|
|
|
Post
#83
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 6 072 Pomógł: 861 Dołączył: 10.12.2003 Skąd: Dąbrowa Górnicza |
Taaa... Są bardzo mili i wychowani kultularni i wgl... Co do ŚJ to mam sąsiadów którzy próbują zaaranżować pomysły "jak pozbyć się ŚJ". Ja mieszkam pod 1, puk, puk: Dzień Dobry, Nie dziękuję, Dowidzenia. A potem słyszę krzyki na klatce... ŚJ zapukali do sąsiada (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) Strzelam: sąsiad jest zagorzałym katolikiem i z założenia nie cierpi ŚJ. Jak widzisz katolicy "są bardzo mili i wychowani kultularni i wgl...". ŚJ mają nad wami (katolikami) tą przewagę, że nie wwalają się na siłę w cudze życie. Głoszą swoją wiarę, ale jeśli nie jesteś nią zainteresowany to nie będą cię nagabywać. Powiedz mi co byś sądził o takiej sytuacji: jestem ŚJ, jest coroczna wizyta księdza przed świętami, otwieram drzwi i robię awanturę i go przepędzam ("krzyki na klatce"). Sądzę, że byłbyś oburzony bo "jak tak można"! No widzisz, a wg ciebie w drugą stronę jednak można i przecież to jest powód do dumy (":D"). Na koniec żeby było jasne. Nie jestem ŚJ. We wrześniu wziąłem ślub cywilny. Kościelnego nie mamy zamiaru zawierać. Wali mnie cała ta religijna otoczka, z którą i tak się nie identyfikuję. Znam człowieka, który jest bardzo wierzący. Wierzący, ale nie fanatyczny. Jest to osoba po 70. Ma mnóstwo książek, figurek, krzyżyków i innych gadżetów związanych z religią. "Organizuje" spotkania pod krzyżem, na których ludzie śpiewają (nie bardzo wiem po co, ale kij z tym). Generalnie 100% hardcore. Tyle tylko, że w stosunku do mnie i moich rodziców jest normalny. Jako sąsiad spisuje się wzorowo, chętnie służy pomocą, radą. Nie interesuje go, że nie chodzimy do kościoła, że nie wierzymy w to, w co on wierzy. Wiesz dlaczego? Bo ma jedną cechę, której tobie niestety brakuje. Jest tolerancyjny. Jako osoba niewierząca życzyłbym sobie (i wszystkim), aby na świecie byli sami katolicy pokroju tego pana. Nie oszołomy, tylko ludzie prawdziwie i głęboko wierzący, a przy tym gotowi żyć z "innymi". Bóg z tobą! |
|
|
|
Post
#84
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
Dziewczyna chce ślubu kościelnego, dam jej do przeczytania ten temat. Dziękuję ~thomson89 za rozpoczęcie tego tematu, jestem mocno przekonany że teraz dziewczyna zrozumie dlaczego kościelny ślub jest co najmniej nie najlepszym pomysłem (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) A dla ~phpion'a podziękowania za podsunięcie pomysłu (IMG:style_emoticons/default/smile.gif)
A dlaczego wrzucasz wszystkich do jednego wora? Katolicy* wrzucają do jednego wora wszystkich niekatolików, mam być gorszy. (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) --------------- *Wiem że nie wszyscy, ale liczę na inteligencję czytających (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) |
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 16.06.2026 - 06:51 |