![]() ![]() |
Post
#2888
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 15 467 Pomógł: 1451 Dołączył: 25.04.2005 Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów |
~Lion_87, oni nie uwierzą. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
Cytat na trzeźwo tu długo nie wytrzyma Ekhm, a tak BTW: jak definiujesz długo? (IMG:style_emoticons/default/tongue.gif) |
|
|
|
Post
#2889
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 362 Pomógł: 714 Dołączył: 12.02.2009 Skąd: Jak się położę tak leżę :D |
A co za różnica jak zdefiniujemy "długo"? I tak podejdzie pod "będą pic" (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif)
|
|
|
|
Post
#2890
|
|
|
Admin Techniczny Grupa: Administratorzy Postów: 2 074 Pomógł: 93 Dołączył: 5.07.2005 |
to serio abstynentem jestes? kurde to juz 4 osoba która znam, to zaczyna być zaraźliwe
|
|
|
|
Post
#2891
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 069 Pomógł: 497 Dołączył: 11.05.2007 Skąd: Warszawa |
Boje się ;(
|
|
|
|
Post
#2892
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 15 467 Pomógł: 1451 Dołączył: 25.04.2005 Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów |
~kwiateusz, ~spawnm, muszę Was zasmucić. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
|
|
|
|
Post
#2893
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 069 Pomógł: 497 Dołączył: 11.05.2007 Skąd: Warszawa |
jak obchodziłeś 18stkę ? Przy piccolo i coli ?
(takie głupie pytanko) |
|
|
|
Post
#2894
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 15 467 Pomógł: 1451 Dołączył: 25.04.2005 Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów |
Ekhm, nie rozumiem trochę celu pytania - czy fakt, że ktoś ukończył 18 lat, to jest postawiony przy tym znak równości, że obowiązkowo ma się odurzyć?
Ciebie to kręci, mnie nie. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) I całkiem nieźle mi z tym jest; można się bawić w pełni świadomie. |
|
|
|
Post
#2895
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 1 467 Pomógł: 13 Dołączył: 22.02.2003 Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja też umiem bawić się bez alkoholu... ale lepiej być pewnym.
|
|
|
|
Post
#2896
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 2 592 Pomógł: 445 Dołączył: 12.03.2007 Ostrzeżenie: (0%)
|
Trzeba umieć bawić się bez alkoholu: gdy go zabraknie (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) , gdy jest się kierowcą etc...
Trzeba umieć bawić się z alkoholem, wiedzieć na ile można sobie pozwolić, jakie są własne granice tolerancji etc.. @erix rozumiem, że próbowałeś, ale Cie to po prostu nie kręci? |
|
|
|
Post
#2897
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 258 Pomógł: 17 Dołączył: 22.05.2007 Ostrzeżenie: (0%)
|
@erix z informacji podanych tutaj http://eriz.pcinside.pl/ wynik ze studia dopiero rozpoczynasz (o ile), wiec wszystko przed Tobą (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
nie poddawaj się (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) jeszcze jest dla Ciebie nadzieja (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) |
|
|
|
Post
#2898
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 15 467 Pomógł: 1451 Dołączył: 25.04.2005 Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów |
~vokiel - a co ma kręcić w zaburzaniu zmysłów, sztucznym stymulowaniu własnej osobowości, nienaturalne granie kogoś, kim się na co dzień nie jest, w dodatku poza kontrolą? Czy ktoś, kto chce po prostu spędzić czas w towarzystwie musi korzystać ze sztucznego dopingu? Nie. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) I naprawdę zaskakują mnie powyższe reakcje, że się nie da. W sumie, to jest taka obiegowa opinia, że ktoś niepijący, to jest jakiś odrzutek, którego trzeba na siłę zreformować, że jest jeszcze dla mnie nadzieja.
Takie wypowiedzi są - moim zdaniem - co najmniej niesmaczne, gdyż:
Cytat nie poddawaj się Właśnie - robiąc na przekór Twojej rzekomej nadziei. Zbliża się koniec semestru i jest całkiem nieźle z mojego punktu widzenia. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Teraz z doświadczenia - osoby, które myślą podobnie, dochodzą do wniosków podobnych do moich dopiero wtedy, gdy są w stanie dostrzec zalety odmiennej postawy. Chociażby tego, że zawsze jest tzw. kierowca, czy to, że można bez problemu zapamiętać nr czyjejś komórki. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Osobną kwestią jest jeszcze sprawa możliwości fizycznych danego osobnika (czyt: słaby łeb). Ale to pikuś w porównaniu do całości. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) |
|
|
|
Post
#2899
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 362 Pomógł: 714 Dołączył: 12.02.2009 Skąd: Jak się położę tak leżę :D |
Erix...Jeśli coś postanowiłeś to się trzymaj tego (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) Ja będę trzymał kciuki za to byś w postanowieniu wytrwał. Sambez alkoholu mogę sie bawić i wiem, że nie jest on potrzebny.
|
|
|
|
Post
#2900
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 258 Pomógł: 17 Dołączył: 22.05.2007 Ostrzeżenie: (0%)
|
~erixa kto pisze ze alkohol to or razu picie do nieprzytomności (i innych skutków ubocznych).
Skosztowanie dobrego wina lub drinka nie powoduje od razu "zaburzaniu zmysłów, sztucznym stymulowaniu własnej osobowości, nienaturalne granie kogoś, kim się na co dzień nie jest, w dodatku poza kontrolą" i nie czyni nikogo pijakiem. Ale rób jak uważasz, do niczego nie nakłaniam, a to "nie poddawaj sie" pisałem żartem. ~thek czy Ty w prawej ręce nie trzymasz butelki absoluta? (IMG:style_emoticons/default/aaevil.gif) |
|
|
|
Post
#2901
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 1 566 Pomógł: 37 Dołączył: 14.05.2003 Skąd: Kraków |
a co ma kręcić w zaburzaniu zmysłów, sztucznym stymulowaniu własnej osobowości, nienaturalne granie kogoś, kim się na co dzień nie jest, w dodatku poza kontrolą? Czy ktoś, kto chce po prostu spędzić czas w towarzystwie musi korzystać ze sztucznego dopingu? Widzę, że kolega nie zna pojęcia kosztować. Picie to nie tylko chlanie wódy do nieprzytomności. Mówiłem, że wino do obiadu jest złe dopóki nie spróbowałem. Mówisz, że nienaturalne granie kogoś, a nie myślisz, że alkohol sprawia, że ludziom puszczają hamulce i staję się tym, kim potrzebowali być, że zawsze chcieli wytańczyć się, wyskakać chociaż zawsze się wstydzili, że chcieli podejść do fajnej dziewczyny, a zawsze się wstydzili. Właśnie to jest najciekawsze, że alkohol nie sprawia, że ludzie są tym kim nie są, tylko tym kim tak na prawdę są. Ponieważ ukazuje się prawdziwa natura człowieka. Jeżeli ktoś mi powie, że podszedł do swojej ukochanej dziewczyny, w którą się dość długo wpatrywał, ale nigdy nie znał, z marszu, będzie mi ciężko w to uwierzyć. Czas w towarzystwie nie trzeba od razu spędzać przy piwie, dość często widzę, że ludzie popijają herbatę czy kawę. Sam to też reflektuje. Wszystko jest dla ludzi w odpowiednich ilościach, a mała ilość alkoholu nie szkodzi w dużych ilościach :-) |
|
|
|
Post
#2902
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 362 Pomógł: 714 Dołączył: 12.02.2009 Skąd: Jak się położę tak leżę :D |
Wszystko niemal w odpowiednich dawkach nie uczyni człowiekowi szkody. To przy przesadzaniu są problemy. Jeśli ktoś nie potrafi się bawić bez alkoholu - ma problem. Ja rozumiem, że jeśli jest gorąco to zimne piwko jest ok, że na Sylwestra lampka szampana (w Polsce raczej wina musującego (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) ) to tradycja, o Juwenaliach nie mówię ("Juwe, juwe, juwenalia, kto nie pije ten kanalia!"), ale flaszka przy byle okazji to trochę przesada (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
@mrok: Nie... "Pan Tadeusz" (IMG:style_emoticons/default/smile.gif) |
|
|
|
Post
#2903
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 2 592 Pomógł: 445 Dołączył: 12.03.2007 Ostrzeżenie: (0%)
|
Skoro thek tak krótko, to ja przynudzę (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
@erix Chyba trochę nie zrozumiałeś przekazu w mojej wypowiedzi. Po pierwsze, uważam, że alkohol, jak wiele innych rzeczy nie jest dla każdego (mam na myśli np picie na imprezach, nie lampkę wina do obiadu, czy 50tkę z pieprzem na ból żołądka). Znam ludzi którzy nieźle fiksują po trzech kielonkach i po prostu nie piją, żeby nie zrobić komuś, czy sobie krzywdy. Niektórych to po prostu nie kręci, nie bawi, nie widzą sensu. I jeśli wiedzą, że to nie dla nich, bo sprawdzili, to jak najbardziej mi to nie przeszkadza, jest ok, nikogo nie namawiam, nikogo nie zmuszam. Dobrze mieć swoje zdanie, stanowisko i umieć je obronić. Zapytałem tylko, czy Twoje zdanie opiera się na przeprowadzonych przez Ciebie testach, na zasadzie: wypiłem - nie podobało mi się, powtórzyłem próbę - zdanie podtrzymuję. Wtedy jest jak najbardziej ok, masz jak najbardziej prawo do wyrażania takich opinii. ~vokiel - a co ma kręcić w zaburzaniu zmysłów, sztucznym stymulowaniu własnej osobowości, nienaturalne granie kogoś, kim się na co dzień nie jest, w dodatku poza kontrolą? Co kogo... Ja np czasami lubię ten stan. Lubię rozluźnienie, zmianę percepcji zmysłów, lepszy nastrój, humorek (IMG:style_emoticons/default/biggrin.gif) Nie uznaję upijania się do nieprzytomności, do poziomu utraty kontroli nad sobą.Wbrew Twojej opinii alkohol akurat zdejmuje codzienne maski, to po nim ludzie stają się sobą, takimi jakimi są na prawdę. Niektórym pomaga przełamać nieśmiałość, pozwala się odstresować, rozluźnić. Daje szansę na dobrą zabawę, na szybkie oderwanie się od codziennych problemów. Alkohol jest dla ludzi. Trzeba umieć z niego korzystać. Czy ktoś, kto chce po prostu spędzić czas w towarzystwie musi korzystać ze sztucznego dopingu? Nie. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Można spędzić czas w towarzystwie przy drinku, który wcale nie jest sztucznym dopingiem. Nie jest w ogóle dopingiem.I naprawdę zaskakują mnie powyższe reakcje, że się nie da. W sumie, to jest taka obiegowa opinia, że ktoś niepijący, to jest jakiś odrzutek, którego trzeba na siłę zreformować, że jest jeszcze dla mnie nadzieja. No ja akurat pisałem, że się da (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Rzeczywiście w Polsce niepijący nie ma łatwo, wiem, bo przez ponad pół roku nie mogłem pić alkoholu. Akurat studia, w dodatku 2 kierunki, imprez masa, a ja mogłem co najwyżej białego Leszka. Kiedyś Józef Wissarionowicz mawiał: "Nigdy nie ufaj człowiekowi, który nie pije...", może temu ludzie tak dziwnie podchodzą do abstynentów. Skoro alkohol zdejmuje maski, to może ktoś boi się wypić więcej, żeby nie pokazać jaki jest na prawdę... Sporo osób tak myśli. Sam się kiedyś przekonałem, że osoba, które na co dzień była jak do rany przyłóż po wypiciu potrafiła pokazać całkiem inne oblicze. Takie wypowiedzi są - moim zdaniem - co najmniej niesmaczne, gdyż: Twoje opinie nt alkoholu też można podciągnąć pod powyższe. To, że ktoś lubi sobie wypić z przyjaciółmi nie jest równoważne z tym, że gra kogoś nienaturalnie, poza kontrolą, że jest to dla niego sztuczny doping.
|
|
|
|
Post
#2904
|
|
|
Developer Grupa: Moderatorzy Postów: 3 045 Pomógł: 290 Dołączył: 20.01.2007 |
Ja pije tylko w imieniny.
|
|
|
|
Post
#2905
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 678 Pomógł: 124 Dołączył: 26.09.2009 Ostrzeżenie: (0%)
|
Wzruszyliście mnie...
@up swoje czy każdego? bo codziennie są jakieś (IMG:style_emoticons/default/czarodziej.gif) |
|
|
|
Post
#2906
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 2 921 Pomógł: 269 Dołączył: 11.08.2005 Skąd: 127.0.0.1 |
|
|
|
|
Post
#2907
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 15 467 Pomógł: 1451 Dołączył: 25.04.2005 Skąd: Szczebrzeszyn/Rzeszów |
Hehe, widze że wbiłem kij w mrowisko. (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg)
Cytat Mówisz, że nienaturalne granie kogoś, a nie myślisz, że alkohol sprawia, że ludziom puszczają hamulce i staję się tym, kim potrzebowali być, że zawsze chcieli wytańczyć się, wyskakać chociaż zawsze się wstydzili, że chcieli podejść do fajnej dziewczyny, a zawsze się wstydzili. I właśnie o to chodzi, żeby wytrenować psychikę w taki sposób, aby przełamać się w takich sytuacjach bez żadnego dopingu. Czy kolarze są bardziej cenieni za to, że o własnych siłach osiągają podium, czy po dopingu? (IMG:style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Cytat Zapytałem tylko, czy Twoje zdanie opiera się na przeprowadzonych przez Ciebie testach, na zasadzie: wypiłem - nie podobało mi się, powtórzyłem próbę - zdanie podtrzymuję. Wtedy jest jak najbardziej ok, masz jak najbardziej prawo do wyrażania takich opinii. Nie podobało mi się. Cytat Można spędzić czas w towarzystwie przy drinku, który wcale nie jest sztucznym dopingiem. Nie jest w ogóle dopingiem. Patrz: wyżej. Poza tym - AFAIR - stymuluje działanie obszarów mózgu odpowiedzialnych za samopoczucie i rozluźnienie, nadal twierdzisz, że nie jest dopingiem? Zapomniałeś - poza tym - o fakcie, iż każdy ma inne warunki fizyczne. Cytat Skoro alkohol zdejmuje maski, to może ktoś boi się wypić więcej, żeby nie pokazać jaki jest na prawdę... Sporo osób tak myśli. Argumentację przedstawiłem nieco wcześniej. Cytat Twoje opinie nt alkoholu też można podciągnąć pod powyższe. I teraz źle zrozumiałeś moje słowa. To nie była opinia o alkoholu, tylko osobach, które nie są w stanie uszanować odmiennego zdania na temat abstynencji i na siłę próbują osobnika zreformować. |
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 16.06.2026 - 13:00 |