![]() ![]() |
Post
#1506
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 465 Pomógł: 137 Dołączył: 26.03.2004 Skąd: Gorzów Wlkp. |
Ortodoksja nie jest wytłumaczeniem na brak myślenia. Jeśli ktoś uważa gry za "zło", bo jest chrześcijaninem/muzułmaninem/żydem i tak mu nakazuje wiara, to czyni to bezmyślnie i nie da się z nim dyskutować.
W sławnym powiedzeniu: "Nie dyskutuj z głupcem [...]" można głupca zastąpić dowolną ortodoksją (religijną). Pozdrawiam. |
|
|
|
Post
#1507
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 800 Pomógł: 0 Dołączył: 26.11.2005 Skąd: Nowy Sącz Ostrzeżenie: (0%)
|
Ja tak robię, ponieważ mój tata ma firmę dostarczającą usługi TVK-Internet. Słyszałem nie raz co się dzieje z dziećmi, które za długo siedzą przy komputerach i grają bezmyślnie w gry. Przykro mi, ale to są moje przekonania.
sztoszu, nie będę już tutaj informował forumowiczów, kto tu tak naprawdę pokazuje, że ma wąskie horyzonty. A co do Islamu, niestety Kalifowie i zarówno sam Mahomet toczyli wojny. I MORDOWALI W NICH LUDZI. I kto wymyślił Dżihad (jak to się pisze Jihad?)? To tak a propos ich bronienia. Twojej ignorancji, dalej nie będę ukazywał, bo to nie ma sensu. I tak się po mnie przejedziesz jaki to ja głupi i zarozumiały jestem. |
|
|
|
Post
#1508
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
Nigdy nie twierdziłem że Kalifowie nie toczyli wojen i wcale ich też nie bronię. Jihad to taka sama głupota jak Wyprawy Krzyżowe. I jedne i drugie są wynikiem zaślepienia i nietolerancji. Religia, jakakolwiek to broń najstraszniejsza z wszelkich które wymyślili ludzie.
Mówisz że nie będziesz mojej ignorancji dalej ukazywał. A gdzie niby wcześniej ukazałeś? Piszesz "Słyszałem nie raz co się dzieje z dziećmi, które za długo siedzą przy komputerach i grają bezmyślnie w gry.." To przekaż nam to, ja chętnie przeczytam. A może "Błogosławieni którzy uwierzyli a nie widzieli"? Nigdzie też nie twierdzę, że jesteś głupi i zarozumiały. A jeśli kiedyś będę tak twierdził to postaram się o dowody (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/winksmiley.jpg) Tylko nie wiem po co miałbym to komukolwiek udowadniać, ani mi, ani Tobie to nic nie da. |
|
|
|
Post
#1509
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 453 Pomógł: 22 Dołączył: 20.09.2004 Skąd: Kraków - NH - Ostrzeżenie: (0%)
|
... Słyszałem nie raz co się dzieje z dziećmi, które za długo siedzą przy komputerach i grają bezmyślnie w gry ... ale jak dobrze zauważyłeś grają. nikt ich do tego nie zmusza. to, że się uzależniają lub nawet umierają przed kompem ( bo zapominają, że trzeba jeść ) jest ich winą i ich rodziców! kogo o to oskarżyć? takie EA czy Blizzard, że stworzyli tak dobra grę, że ktoś nie mógł się opanować? NIE! to wszystko jest wina rodziców i tego w jaki sposób wychowają swoje dziecko. nie chcesz grać uważasz, że to stara czasu? dobrze ale nie wmawiaj innym, że to złe, uzależniające i nie warto na to tracić czasu. |
|
|
|
Post
#1510
|
|
|
Admin Techniczny Grupa: Administratorzy Postów: 2 074 Pomógł: 93 Dołączył: 5.07.2005 |
Cytat nie chcesz grać uważasz, że to stara czasu? dobrze ale nie wmawiaj innym, że to złe, uzależniające i nie warto na to tracić czasu. Amen. Jeśli nauczono Cie jak grać żeby czerpać z tego przyjemność, ale nie zostać maniakiem to można grać, a nie wmawiać innym że gry tylko powodują uzależnienia, śmierć i ogólne od możdżenie... Choć sam przyznam dawno w nic nie grałem... Bo zwyczajnie mi sie nie chce, ale z tego powodu nie twierdze że gry sa złe (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/tongue.gif) btw. może zaczniemy jakiś lżejszy temat niż krucjaty (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/snitch.gif) w końcu to offtopic (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/biggrin.gif) |
|
|
|
Post
#1511
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 374 Pomógł: 3 Dołączył: 30.12.2006 Skąd: co skąd? Ostrzeżenie: (10%)
|
czyli jak odpalę to cs'a raz czy na dwa miesiące to jestem zły bo mam ochotę skopać komuś dupsko? gry jak alkohol sa dla ludzi - ale trzeba korzystać ze swojego prawa z umiarem.
a mordy w imię religii zostawmy na inny temat, bo one były, są i będą - człowiek już jest tak stworzony |
|
|
|
Post
#1512
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 216 Pomógł: 0 Dołączył: 6.11.2005 Ostrzeżenie: (0%)
|
"sztoszu, nie będę już tutaj informował forumowiczów, kto tu tak naprawdę pokazuje, że ma wąskie horyzonty." - oj to mnie naprawdę rozbawiło... Widać, że nie miałeś pomysłu na to by inteligentnie odpowiedzieć na argumenty sztosza to bezpodstawnie chciałeś pokazać, źe ma on waskie horyzonty. Jeśli chcesz na siłę pokazac jaki to jesteś inteligentny to się chociaż zastanów nad argumentacją tego czym będziesz ten fakt udowodniał. I jeszcze jedno spróbuj otworzyć się na poglądy innych, a nie ślepo wierzyć w to co mówi religia lub w to co powie Ci twój tato, który(co moźe do Ciebie nie dociera) też moźe się czasem mylić.
|
|
|
|
Post
#1513
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 793 Pomógł: 32 Dołączył: 23.11.2006 Skąd: Warszawa Ostrzeżenie: (0%)
|
A może mi ktoś powie, apropo uzależnień, dlaczego papierosy są nadal sprzedawane?
Przecież uzależniają, do tego jest w 100% pewne, że ich palenie jest szkodliwe (wywołują różne choroby, nie wnikajmy w szczegóły) Mimo to nikt nie zakazała ich sprzedaży. A wy mówicie o grach które uzależniają ale tak na prawdę to są wyjątki, a tu takie papierosy są i nikt się ich nie czepia. Zaraz zostanę zjechany, bo na pewno wiele osób pali. Ktoś może nawiąże, że prohibicja prowadziła do większego spożycia alkoholu, ale alkohol w umiarkowanych dawkach jest nieszkodliwy, a nawet ma korzystny wpływ (pomijam alkoholizm bo to jest choroba). Ale papierosy uzależniają tak jak alkoholik musi pić ciągle ale nie dużo (bo pijak nie jest równoważny z alkoholikiem), pali papierosa co jakiś czas bo "musi". Do tego szkodząc innym, bo dym przecież rozchodzi się w powietrzu i wdychają go inni. I gdzie ten problem jest pokazany? Po prostu zbyt dobrze na tym zarabiają aby to poruszać, inni nie ruszają bo by byli źle widziani. (coś ktoś ostatnio mówił że Polacy wydają najwięcej na papierosy, potem piwo i wódkę następnie serki i soki....) |
|
|
|
Post
#1514
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
Alkohol nieszkodliwy w małych ilościach? Tu się nie zgodzę. To że piwo płucze piasek z nerek, to że czerwone wino wpływa dobrze na układ krwionośny to wcale nie znaczy że nie powoduje innych nieprzyjemnych rzeczy. Ale to tak samo jest z herbatą i wieloma innymi rzeczami.
Sędziwoj poruszył dość istotną kwestię, na papierosach i alkoholu media i państwo zarabiają ogromne pieniądze (akcyza + reklamy), dlatego o tych uzależnieniach mówi się tak mało. Ale ja na pewno będę przeciwny zakazowi sprzedaży alkoholu i papierosów. Pewne swobody obywatelskie są wpisane w naszą kulturę na stałe i nie da się ich wykorzenić. Poza tym pijąc i paląc nie szkodzimy innym ale sobie. Bierne palenie? Rozumiem, dlatego nie mam nic przeciwko zakazowi palenia w miejscach publicznych takich jak dworce, przystanki poczekalnie. Ale dyskryminacją jest odgórny zakaz palenia w pubach i restauracjach. Niech właściciel lokalu zadecyduje o tym, to on na tym zarabia i to on decyduje kto może się napić i tutaj prawo o powszechnej dostępności towaru wszelakiemu klientowi nie ma zastosowania, ponieważ a) nieletnim niet, b ) nietrzeźwym też niet, nawet jeśli tylko zachodzi takie podejrzenie (nie mówię tu o realiach (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/winksmiley.jpg) ale o paranoi jakie tworzy prawo). |
|
|
|
Post
#1515
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 793 Pomógł: 32 Dołączył: 23.11.2006 Skąd: Warszawa Ostrzeżenie: (0%)
|
@sztosz
No i o tym pisałem... (EDIT: że będziecie oporni) Przecież ile produktów się wycofuje, bo może są szkodliwe a papierosów nie. Tradycja papierosy? A to ciekawe, bo chyba pamiętacie skąd i kiedy przywędrowały. Czy nie sprzedaje się narkotyków? Przecież nikomu innemu nie szkodzą, ba to nawet jest mniej szkodliwe dla innych niż papierosy, których dym się roznosi. Więc czemu coś szkodliwego ma być sprzedawane, leki są na recepty bo źle używane są szkodliwe, więc papierosy tez. Nie piszcie mi o swobodzie, bo wyjdzie że pedofile mogą sobie używać bo taką mają potrzebę... Papierosy szkodzą, uzależniają -> powinny być zakazana. Ten post edytował Sedziwoj 2.07.2007, 14:21:01 |
|
|
|
Post
#1516
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
Pedofile szkodzą innym. To że sobie zapalę nikomu innemu bezpośrednio nie szkodzi. To że wypiję też nie. To czy dam sobie w żyłę to też powinna być moja sprawa. Szczerze mówiąc mam gdzieś to czy ktoś uważa że sobie szkodzę. Jeśli innym szkodzę, to proszę bardzo nawet mnie zastrzelcie, ale jeśli sobie to wam wara. Ja tak rozumuję, kurczę, nawet księża mi mówią że Bóg dal człowiekowi wolną wolę, więc czemu inny człowiek ma ją ograniczać?
A co do "tradycji" i papierosów... Ta "tradycja" jest dłuższa od historii pewnego dosyć dużego państwa. Idąc tropem "Papierosy szkodzą, uzależniają -> powinny być zakazana." to samo należało by zrobić z telewizją, komunikacją miejską, w ogóle transportem. Wszyscy jesteśmy świadomi tego że papierosy szkodzą. Zastanów się więc czemu tylu ludzi pali? Bo są uzależnieni? Tak. Ale ja na przykład odczuwam również chwilę szczęścia kiedy po ciężkim dniu mogę sobie wypić piwko i zapalić papierosa do tego. Odpręża mnie to i pozwoli zapomnieć o zawodowych problemach. Bez tego piwka i papierosa było by mi to o wiele trudniej osiągnąć. Czemu chcesz mieć pozbawić tej chwili odprężenia? Dlatego że TY uważasz że tak będzie dla mnie lepiej? Ten post edytował sztosz 2.07.2007, 14:40:06 |
|
|
|
Post
#1517
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 465 Pomógł: 137 Dołączył: 26.03.2004 Skąd: Gorzów Wlkp. |
@Sedziwoj - Wybacz... ale chyba nie jesteś wyspany ; ]
Mieszasz pedofilię, która narusza wolność i godnośc innego człowieka z papierosami i alkoholem, które szkodzą tylko "użykownikowi". Niekóŧre używki są zabronione przez prawo ne dlatego, że państwo tak sie troszczy o obywatela, ale dlatego, że potem taki obywatel-heroinista przyjdzie i powie, że mu się należy opieka zdrowotna, a pracowac nie mógł, bo był ciągle zaćpany. Państwo stara się zatem ograniczyć koszty powodowane przez takich ludzi, koszty, które ponosimy My jako społeczeństwo. Jeśli kogoś stać na opłacenie leczenia prywatnie, to dlaczego zabraniać mu picia, palenia, ćpania? Na jakiej podstawie? Nawet taki palacz zazwyczaj chodzi do pracy i opłaca składkę zdrowotną, alkoholik tak samo. Nawet ktoś, kto pali trawkę, czy czasem wciągnie amfę może normalnie pracować i nikomu nic do tego, czy się zaćpa na śmierć, czy nie. Szkodzi nawet zanieczyszczone powietrze... zabronimy oddychania? Pozdrawiam. |
|
|
|
Post
#1518
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 7 494 Pomógł: 302 Dołączył: 31.03.2004 Ostrzeżenie: (0%)
|
|
|
|
|
Post
#1519
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 407 Pomógł: 1 Dołączył: 4.03.2003 Skąd: warszawa Ostrzeżenie: (0%)
|
Chyba trochę przesadziłeś, nie sądzisz? Szczególnie jako moderator.
Poza tym co to znaczy w Twojej obecności? Czy to znaczy tyle, że jeżeli jakiś jegomość będzie sobie palił na ławeczce w parku, a Ty się tam pojawisz to on powinien zgasić papierosa, czy może jednak Ty powinieneś zmienić trasę spaceru? Poza tym nie przypominam sobie takiego zapisu konstytucji, który wspominałby o przyjmowaniu używek w obecności osób trzecich. Cała reszta dyskusji jest dla mnie lekko utopijna - "ja chcę, żyję w wolnym kraju to nikt mi nie będzie narzucał swojego zdania". Nie zapięcie pasów teoretycznie też może zaszkodzić tylko Tobie, co nie oznacza że wolno Ci ich nie zapinać. Ten post edytował babejsza 2.07.2007, 14:55:44 |
|
|
|
Post
#1520
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 465 Pomógł: 137 Dołączył: 26.03.2004 Skąd: Gorzów Wlkp. |
@mike - TAK. Twierdzę, że palacz szkodzi tylko sobie, jeśli oczywiście nie dmucha dymem na osoby niepalące. Kiedy paliłem, to nigdy nie robiłem tego wewnątrz wiat przystankowych, czy w miejscach, w których były osoby niepalące. Inaczej mówiąc - starałem się szanować innych i ich wolność.
Jeśli ktoś z własnej woli przebywa w towarzystwie osoby palącej, to sam sobie szkodzi Pozdrawiam. |
|
|
|
Post
#1521
|
|
|
Grupa: Przyjaciele php.pl Postów: 7 494 Pomógł: 302 Dołączył: 31.03.2004 Ostrzeżenie: (0%)
|
Chyba trochę przesadziłeś, nie sądzisz? Szczególnie jako moderator. W dupie to mam. Nie znoszę palenia i jak mi ktoś mówi takie pierdoły jak wyżej to tolerował tego nie będę.Poza tym co to znaczy w Twojej obecności? Czy to znaczy tyle, że jeżeli jakiś jegomość będzie sobie palił na ławeczce w parku, a Ty się tam pojawisz to on powinien zgasić papierosa, czy może jednak Ty powinieneś zmienić trasę spaceru? To on powinien zgasić fajkę i przeprosić, ponieważ:1. Palenie w miejscach publicznych jest zabronione; 2. Jego palnie wpływa na pogorszenie mojego stanu zdrowia; 3. Jak będę omijał imbecyli palaczy to będzie to ograniczało moją wolność tylko dlatego, że muszę tolerować czyjś nałóg; Poza tym nie przypominam sobie takiego zapisu konstytucji, który wspominałby o przyjmowaniu używek w obecności osób trzecich. Nie takiego nie ma.Nie udawaj głupiego, musisz mieć wszystko na karteczce? Wniosków nie potrafisz wyciągnąć. Konstytucja mówi że nie można narażać niczyjego zdrowia na szwank. A palacze narażają niepalących na utratę zdrowia. Prawa jednego człowieka kończą się w miejscu w którym naruszają prawa drugiego człowieka. |
|
|
|
Post
#1522
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 407 Pomógł: 1 Dołączył: 4.03.2003 Skąd: warszawa Ostrzeżenie: (0%)
|
Cytat W dupie to mam. Nie znoszę palenia i jak mi ktoś mówi takie pierdoły jak wyżej to tolerował tego nie będę. Proszę bardzo miej to sobie gdzie chcesz, ale w takim razie przestań być moderatorem, bo w tej chwili moja opinia o Tobie i o Twojej bestronności bardzo spadła. Chcesz bluzgać i mieszać ludzi z błotem to rób to sobie gdziekolwiek, ale nie na forum. Cytat To on powinien zgasić fajkę i przeprosić, ponieważ: 1. Palenie w miejscach publicznych jest zabronione; 2. Jego palnie wpływa na pogorszenie mojego stanu zdrowia; 3. Jak będę omijał imbecyli palaczy to będzie to ograniczało moją wolność tylko dlatego, że muszę tolerować czyjś nałóg; Ad. 1. - Z tego co wiem to nie jest. Przynajmniej jeszcze. Ad. 2. - A Twoja facjata na jego (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/winksmiley.jpg) . I co to zmienia? Ad. 3. - Twoja wolność cacy, jego wolność be. Super podejście. Cytat Nie takiego nie ma. Nie udawaj głupiego, musisz mieć wszystko na karteczce? Wniosków nie potrafisz wyciągnąć. Konstytucja mówi że nie można narażać niczyjego zdrowia na szwank. A palacze narażają niepalących na utratę zdrowia. A kto Ci każe przebywać w pobliżu palaczy? A tak żeby nie było to jestem osobą palącą, ale mimo wszystko jestem za ograniczeniem miejsc, w których wolno palić, ale tylko w zakresie miejsc użyteczności publicznej. Od restauracji/kawiarni/pubów i wprowadzania w nich zakazów są ich właściciele. Kto nie chce czuć smordu fajków może wybrać taki lokal gdzie palenie jest zakazane. Cytat Prawa jednego człowieka kończą się w miejscu w którym naruszają prawa drugiego człowieka. Tyle, że jak na ten moment palacze nie naruszają żadnego prawa. |
|
|
|
Post
#1523
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
To on powinien zgasić fajkę i przeprosić, ponieważ: 1. Palenie w miejscach publicznych jest zabronione; Akurat ławeczka w parku nie jest w tym znaczeniu miejscem publicznym. Ogólnie otwarte przestrzenie nie zaliczają się w tym kontekście do miejsc publicznych. Przynajmniej według kilku policjantów z Wrocławia i Wałbrzycha, oraz znajomego prawnika (nie palącego (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/tongue.gif) ) taką interpretację prawa należy przyjmować. Poza tym twoje nie tolerowanie czegokolwiek nijak nie usprawiedliwia tego że obrażasz innych forumowiczów. [quote]Prawa jednego człowieka kończą się w miejscu w którym naruszają prawa drugiego człowieka.[quote] Niestety praktycznie każda konstrukcja prawna z powodu różnorodności celów i dążeń różnych ludzi faworyzuje jednych i narusza prawa drugich. Żyjemy w państwie teoretycznie demokratycznym, więc wydaje mi się że to co uważa większość powinno być uszanowane. Nie twierdzę że na pewno większością są palacze, ale patrząc na ludzi których ja spotykam, mam prawo przypuszczać, że jednak większość bez żadnych problemów chociażby toleruje palaczy i możliwość palenia w parkach etc... |
|
|
|
Post
#1524
|
|
|
Grupa: Moderatorzy Postów: 4 465 Pomógł: 137 Dołączył: 26.03.2004 Skąd: Gorzów Wlkp. |
Cytat Konstytucja mówi że nie można narażać niczyjego zdrowia na szwank. A palacze narażają niepalących na utratę zdrowia. Cytat [...] 3. Jak będę omijał imbecyli palaczy to będzie to ograniczało moją wolność tylko dlatego, że muszę tolerować czyjś nałóg; Imbecyle - wszyscy kierowcy samochodów, bo jak ide na spacer to nie chcę, być truty spalinami Imbecyle - wszyscy ludzie organizujący i graj ący koncerty, bo jak idę ulicą, to nie chcę, aby mój słuch się pogarszał Imbecyle - stacje telewizyjne, bo jak puszczają reklamy podpasek lub papieru toaletowego, to pogarsza się stan mojego żołądka. Zacytowałem punkt trzeci, bo mogę się jakoś zgodzić z tym, że w niektórych miejscach nie powinno się palić oraz z tym, że czasami możesz nie mieć wyboru i odczuwac dyskomfort przebywając z palaczem, co faktycznie pogarsza Twój stan zdrowia. W punkcie trzecim zaprzeczyłeś temu, co mówiłeś później... Cytat Prawa jednego człowieka kończą się w miejscu w którym naruszają prawa drugiego człowieka. Ograniczyłeś prawa innego człowieka. To zdanie nie ma większego sensu, bo prawa jednostek zawsze ze soba kolidują. np. Ja będę chciał podnieść na ulicy banknot i Ty tak samo - chwycimy jednocześnie - kto ma prawo? Prawo ma silniejszy. Używając swojej siy naraziłbyś mnie na utratę zdrowia i tym samym złamał cały szereg innych praw. Bardziej trafne byłoby powtórzenie za J.S Millem, że to wolność kończy się na prawach innego człowieka, ale i to stwierdzenie jest durne, bo moglibyśmy sobie w Polsce stworzyć prawo mówiące, że każdy Żyd, czy Niemiec przebywając na terenie RP, mają obowiązek padać na kolana przed każdym Polakiem z którym rozmawia. Jedyne sensowne zdanie to liberalne - Cytat Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki Mimo, że jest to definicja negatywna (mówi o granicach), to nie wyobrażam sobie lepszej. Wynika z tego, że należy działać tak, aby nie naruszać czyjejś woności. Działa to w obie strony, zatem nie mógłbyś podejśc do mnie, gdy siedzę na ławeczcie i zażądać zgaszenia papierosa, bo to Ty w tym momencie naruszyłbyś moją wolność. Gdyby jednak sytucja była odwrotna i to Ty siedziałbys na ławeczce, wówczas Ja nie mógłbym usiąść obok Ciebie i zapalić papierosa, bo to Ja bym naruszył Twoją wolność. Sprowadza się to więc do wzajemnego poszanowania i zrozumienia drugiej osoby. Takie jest moje zdanie. Pozdrawiam. Ten post edytował Cysiaczek 2.07.2007, 16:15:02 |
|
|
|
Post
#1525
|
|
|
Grupa: Zarejestrowani Postów: 866 Pomógł: 32 Dołączył: 2.06.2004 Skąd: Wrocław Ostrzeżenie: (0%)
|
Cysiaczek, pięknie to ująłeś: "Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innej jednostki", dawno nie słyszałem czegoś tak mądrego. (IMG:http://forum.php.pl/style_emoticons/default/smile.gif)
|
|
|
|
![]() ![]() |
|
Aktualny czas: 15.06.2026 - 00:42 |